Brak komentarzy

Zapisy na szczepienie z pominięciem rządu

Wraz z wprowadzeniem do obrotu na przełomie 2020 i 2021 roku pierwszych szczepionek przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 miliony Polaków zyskały wreszcie nadzieję na zażegnanie zagrożenia epidemicznego. Blisko pięć miesięcy później nadzorowany przez rząd Narodowy Program Szczepień przebiega – jak przyznają sami rządzący – zdecydowanie wolniej niż powinien. Częściowo wynika to z opóźnień w dostawach szczepionek od zagranicznych producentów, ale nie da się zaprzeczyć, że sposób organizacji całego przedsięwzięcia przez państwo polskie również ma w tym swój udział.

Zasady kwalifikacji do poszczególnych grup na szczepienie oraz terminy rejestracji są niejasne i notorycznie ulegają zmianom. Brak możliwości wyboru producenta preparatu sprawia, że część obywateli odkłada decyzję o zaszczepieniu chcąc zaczekać, aż dostępna dla nich będzie preferowana szczepionka. Wreszcie dopiero niedawno umożliwiono zaszczepianie chętnych osób dawkami, które danego dnia nie zostały zużyte – aczkolwiek bez zapewnienia o tym odpowiedniej informacji. Wszystko to zauważalnie i niepotrzebnie spowalnia proces nabywania przez społeczeństwo odporności zbiorowej.

Na szczęście jednak – nie po raz pierwszy – tam, gdzie państwo zawodzi, ochoczo wkracza oddolna inicjatywa. Podobnie jak w przypadku opisywanego przez nas w ubiegłym roku arkusza agregującego informacje o zakażeniach autorstwa ówczesnego maturzysty Michała Rogalskiego, w tej sprawie również znalazł się człowiek, który postanowił w czynie społecznym wyręczyć nieudolny rząd. Internauta występujący na Twitterze pod pseudonimem „Krzyk” stworzył interaktywną wyszukiwarkę zbierającą w jednym miejscu informacje o wolnych terminach w poszczególnych punktach szczepień oraz o producencie szczepionki, która jest w danym miejscu wykorzystywana.

Pomimo tego, że oficjalnie nie ma takiej możliwości, wspomniana strona de facto umożliwia obywatelom wybór preparatu, jakim zostaną zaszczepieni – każdy posiadający skierowanie może bowiem dzięki niej znaleźć taki termin i punkt szczepień, w których będzie podawana pożądana szczepionka, a następnie zarejestrować się właśnie tam. Osoby, które skierowania jeszcze nie posiadają, mogą z kolei lepiej rozeznać się w szansach otrzymania niewykorzystanej dawki szczepionki poza kolejnością.

Jako libertarianie jesteśmy rzecz jasna krytyczni wobec przyznania sobie przez państwo monopolu na finansowanie i dystrybucję szczepień czy też planów odgórnego różnicowania prawa do przemieszczania się obywateli w zależności od tego, czy zostali oni zaszczepieni. Jednak w zastanej sytuacji tego rodzaju oddolne inicjatywy ułatwiające zaszczepienie się osobom, które chcą to dobrowolnie uczynić, uważamy za zdecydowanie godne pochwały.

Dlatego też zachęcamy Was do zapoznania się ze wspomnianą stroną internetową oraz do rozpowszechniania informacji o niej.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*