Brak komentarzy

TOP 10 „tymczasowych” regulacji

Polski rząd wprowadza w życie kolejne wersje „Tarcz Antykryzysowych”. A w nich mnóstwo tymczasowych przepisów. Historia uczy, że takie czasowe regulacje są często traktowane przez polityków jako rozwiązania stałe.

Które z kryzysowych pomysłów rządu Mateusza Morawieckiego zostaną z nami na dłużej? Można tylko spekulować. Jedyne, czego możemy być pewni, to tzw. efektu zapadki. Zjawisko to opisał Robert Higgs w książce pt. Crisis and Leviathan, w której Autor koncentruje się na amerykańskich regulacjach wprowadzanych w czasach kryzysów. Władze USA niejednokrotnie wykorzystały bowiem różnego rodzaju zagrożenia do poszerzenia kompetencji rządu i ingerencji w życie obywateli.

Politycy niechętnie wycofują się z raz zajętych pozycji. Jeżeli pod wpływem sytuacji kryzysowej udaje im się wprowadzić jakiś podatek, program, fundusz czy nawet powołać do życia całą agencję wykonawczą, po zażegnaniu niebezpieczeństwa rzadko wycofują się z tymczasowego rozrostu państwa. Dlaczego? Ponieważ dzięki kryzysowi mogli wprowadzić w życie plany, które „w czasach pokoju” nie zostałyby zaakceptowane przez społeczeństwo. To także źródła nowych przychodów rządu oraz liczne posady dla zaprzyjaźnionych biurokratów. To, co z punktu widzenia obywatela jest ograniczeniem wolności i stratą, dla władzy stanowi źródło nieprzebranych korzyści.

Nim dowiemy się, które z antykryzysowych regulacji czasu pandemii zostaną z nami na dłużej, może minąć nawet kilka lat. Polski rząd wykazuje tendencję do przedłużania stanu epidemii i trudno ocenić, na ile wynika to z rzeczywistej skali zagrożenia, a na ile z dążeń do podtrzymywania w obywatelach strachu, który pozwoli na niekontrolowany rozrost Lewiatana.

A zatem, jako przestrogę, przygotowaliśmy listę 10 tymczasowych regulacji z całego świata, które, po ustaniu przyczyn ich wprowadzenia, pozostały utrzymane jako rozwiązania stałe. Niektóre z nich na dziesiątki lat, podczas gdy inne nadal pozostają w mocy. Rekordzista na naszej liście ma „na karku” już… 222 lata!

Jak mawiał Milton Friedman:

„Nic nie jest tak trwałe jak tymczasowa polityka rządu”.

10.  Podwyżka podatku VAT do 23 procent

Ta tymczasowa regulacja wywołała ogromne kontrowersje w Polsce. W 2010 roku rząd Donalda Tuska zadecydował, że w latach 2011–2013 najwyższa stawka podatku VAT zostanie zmieniona z 22 na 23 procent. Uzasadnieniem tej decyzji miało być uchronienie budżetu państwa przed wzrostem zadłużenia powyżej poziomu konstytucyjnych progów ostrożnościowych.

Efekty były jednak odwrotne od zamierzonych. Wzrosły ceny żywności, a także zmniejszyły się wpływy z VAT. W zeszłym roku Tusk tłumaczył, że to była jedna z jego najtrudniejszych decyzji, przez którą złamał swoje obietnice wyborcze.

Pomimo tego, rząd PO–PSL przedłużył okres obowiązywania nowej stawki. Podwyżka VAT była jednym z głównych punktów krytyki wobec rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Zapewne przyczyniła się do spadku poparcia rządu. Jednakże następcy nie kwapią się do zakończenia trwania tej tymczasowej regulacji. Zarówno rząd Beaty Szydło, jak i obecny rząd Mateusza Morawieckiego, podtrzymują obowiązywanie stawki 23 procent, a co jakiś czas pojawiają się spekulacje, że rząd Zjednoczonej Prawicy może ją nawet podwyższyć.

Planowany czas regulacji: 2 lata
Rzeczywisty czas regulacji: 10 lat (nadal obowiązująca)

9. Godziny otwarcia pubów w Wielkiej Brytanii

W 1914 roku, podczas I wojny światowej, Rząd Jego Królewskiej Mości wprowadził liczne ograniczenia na terenie kraju poprzez ustawę o obronie królestwa (ang. The Defence of the Realm Act). Ustawa dawała państwu wiele nowych prerogatyw. Wśród nich można było znaleźć prawo do konfiskaty ziem i budynków niezbędnych dla działań wojennych, możliwość ustanawiania nowych sankcji karnych za czyny, które przed wojną były legalne, a także cenzurę i inne narzędzia autorytarnej kontroli społecznej.

Rząd uznał również za żywotne dla bezpieczeństwa państwa i obywateli, aby zakazać lub uregulować wiele niepozornych czynności. Zakazano m.in. puszczania latawców, rozpalania ognisk, kupna lornetek, karmienia chlebem dzikich zwierząt czy toczenia dyskusji o sprawach militarnych (na tej podstawie zamykano w więzieniach aktywistów antywojennych). Oczywiście większość z tych tymczasowych regulacji została wycofana po wojnie, jednakże jedna z nich na długo zdeterminowała to, jak Brytyjczycy spędzają od ponad stu lat piątkowe wieczory (i nie tylko).

Ustawa o obronie królestwa przewidywała bowiem, że godziny otwarcia pubów zostaną ograniczone. Aż przez 74 lata (!) wielbiciele piwa i mocnych trunków mogli legalnie korzystać z gościny właścicieli pubów wyłącznie w godzinach 12:00–14:40 i 18:30–21:30. Dopiero ustawa o koncesjach z 1988 roku (ang. Licensing Act) zniosła absurdalną, popołudniową przerwę. Potrzeba było kolejnych 17 lat, aby przepisy zostały zliberalizowane. Nowelizacja ustawy o koncesjach z 2005 roku zezwala na otwarcie pubów i klubów nocnych do godziny 23:00 od poniedziałku do soboty oraz do 22:00 w niedziele. Kompetencje odnośnie do szczegółowych warunków koncesji, w tym kwestii godzin otwarcia, zostały jednak przekazane samorządom.

Teoretycznie jest możliwe uzyskanie koncesji na 24-godzinną działalność (z godzinną przerwą techniczną), jednakże niewielu przedsiębiorców wykorzystuje tę możliwość. Mają na to wpływ czynniki ekonomiczne, społeczne i polityczne. Nie zawsze długie godziny otwarcia są opłacalne, zwłaszcza że Brytyjczycy przywykli do dotychczasowych zasad i popyt na inne godziny otwarcia jest niski. Natomiast w niektórych samorządach godziny otwarcia są nadal ograniczane. Jako oficjalny powód wskazywana jest konieczność walki z alkoholizmem w społecznościach lokalnych z wysokim odsetkiem osób uzależnionych.

Planowany czas regulacji: na okres udziału Zjednoczonego Królestwa w I wojnie światowej
Rzeczywisty czas regulacji: 91 lat (zliberalizowana po 74 latach; do dziś jednak podobne ograniczenia stosowane są przez niektóre brytyjskie samorządy)

8. Podatek Belki

Polskie władze mają w zwyczaju wprowadzanie nowych danin i podatków. W tym również tymczasowych. Marek Belka, minister finansów (w latach 2001–2002) w rządzie Leszka Millera, w obliczu kłopotów finansowych rządu, wprowadził podatek od dochodów kapitałowych, zwany dziś potocznie podatkiem Belki. Jego wprowadzenie miało pomóc zmniejszyć dziurę budżetową. Początkowo wynosił 20 procent i obejmował depozyty oraz lokaty bankowe.

W 2002 roku Marek Belka przestał pełnić funkcję ministra finansów, lecz „jego” podatek pozostał. Dwa lata później został obniżony do 19 procent, ale jednocześnie rozszerzono jego zakres. Obecnie obejmuje on m.in. odsetki od pożyczek, wkładów oszczędnościowych i papierów wartościowych, przychody z pracowniczych funduszy emerytalnych oraz funduszy kapitałowych, a także dywidendy.

W ankiecie Ogólnopolskiego Badania Inwestorów z 2017 roku, 41 procent respondentów wskazało podatek od zysków kapitałowych jako największą słabość polskiego rynku kapitałowego. Dlaczego? Przede wszystkim zniechęca on do oszczędzania i inwestowania. W połączeniu z inflacją i niskimi stopami procentowymi obniża to poziom oszczędności. Rząd stworzył sztucznie taką sytuację rynkową, w której korzystniejszy od oszczędności jest tani kredyt. Mniej oszczędności oznacza mniej inwestycji i innowacji oraz wzrost zadłużenia.

Podatek Belki stanowi też przykład hipokryzji rządu. Władze zdają sobie sprawę z tego, że polskiej gospodarce brakuje odpowiednio wysokich oszczędności i inwestycji. Premier Morawiecki publicznie nawet zachęca Polaków do oszczędzania. A jednocześnie utrzymuje w mocy podatek Belki, który jest jedną z największych przeszkód w skutecznym gromadzeniu oszczędności. I niewiele wskazuje, aby miało się to zmienić.

Planowany czas regulacji: na okres problemów z dziurą budżetową rządu Leszka Millera
Rzeczywisty czas regulacji: 18 lat (nadal obowiązująca; od 16 lat w rozszerzonym zakresie)

7. Ustawa o obywatelstwie i wstępie do Izraela

Dnia 31 lipca 2003 roku w Izraelu uchwalono kontrowersyjną, tymczasową ustawę o obywatelstwie i wstępie do Izraela. Legislacja ta ogranicza prawa mieszkańców Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy do uzyskania izraelskiego obywatelstwa poprzez małżeństwo z osobą, która takie obywatelstwo posiada. Ma to związek z konfliktem pomiędzy Izraelem a Autonomią Palestyńską. Zdaniem autorów i obrońców tego prawa, ograniczenia są konieczne dla utrzymania jedności narodowej i etnicznej Izraela.

Początkowo nowe prawo wygasało po dwóch latach jako rozwiązanie tymczasowe wobec eskalującego konfliktu pomiędzy Izraelem a Palestyną. Jednakże od 2005 roku jest przedłużane na kolejne okresy.

Tym niemniej budzi ono wiele kontrowersji. Aktywiści podnoszą argumenty, że stanowi naruszenie praw człowieka. Jednakże w 2012 roku izraelski Sąd Najwyższy orzekł, że ustawa o obywatelstwie i wstępie do Izraela nie narusza praw obywatelskich gwarantowanych przez izraelski system prawny. W uzasadnieniu Sądu, Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy należy postrzegać jako przedstawicieli „wrogiego narodu”, co ma usprawiedliwiać ograniczenie ich praw.

Ustawa wciąż jest jednak przedmiotem krytyki i debaty. Do jej zniesienia nawołuje m.in. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ). Komitet na rzecz walki z dyskryminacją rasową przy ONZ ogłosił już w 2003 roku przyjętą jednogłośnie rezolucję wzywającą Izrael do likwidacji tych przepisów. W opinii Komitetu ustawa o obywatelstwie i wstępie do Izraela narusza prawa człowieka i międzynarodowe traktaty. Pomimo tego, obowiązuje do dziś.

Planowany czas regulacji: 2 lata
Rzeczywisty czas regulacji: 17 lat (nadal obowiązująca)

6. Wojna z ubóstwem Lyndona B. Johnsona

W maju 1964 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Lyndon B. Johnson ogłosił „wojnę z ubóstwem”. Była to reakcja na dane demograficzne, z których wynikało, że co piąty Amerykanin żyje w biedzie. Administracja Johnsona postanowiła zmienić ten stan rzeczy poprzez program Wielkiego Społeczeństwa (ang. Great Society). Był to pakiet pomocy socjalnej, który po wielu reformach i wprowadzeniu licznych, nowych programów, obowiązuje do dziś.

Osiągnięcia amerykańskiej wojny z ubóstwem najlepiej podsumowują statystyki. W 1964 roku ponad 20 procent Amerykanów było ubogich lecz od kilku lat ten wskaźnik się zmniejszał. Po niemal 50 latach rządowych starań, odsetek biednych Amerykanów w 2013 roku wynosił aż 32,3 procent. Stało się tak z wielu powodów, na szczegółowe opisanie których nie ma tutaj miejsca. Najważniejszym jest fakt, że kolejne amerykańskie rządy uzależniły 100 milionów ludzi od życia na zasiłku. Dla wielu osób znacznie korzystniejszym od podjęcia ciężkiej, niskopłatnej pracy, stało się życie na koszt innych obywateli.

Jak pisze Thomas Sowell w książce pt. Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym, opisując jeden ze skutków wprowadzenia omawianego programu administracji Johnsona:

„Odsetek ludzi aktywnych na rynku pracy był wyższy pośród czarnych niż pośród białych we wszystkich spisach powszechnych sporządzonych [w USA] w latach 1890–1970, lecz od 1972 roku jest odwrotnie. To wyraźne odwrócenie pozytywnych trendów widocznie koreluje z ekspansją państwa opiekuńczego”.

Regulacje Wielkiego Społeczeństwa, które miało sprawnie wyeliminować biedę, wciąż są kontynuowane i rozszerzane. Jednakże zamiast zwalczać ubóstwo, utrwalają je. Pomimo jawnej porażki programów socjalnych, nigdy nie zapadła decyzja o ich wycofaniu.

Planowany czas regulacji: do czasu eliminacji ubóstwa w USA
Rzeczywisty czas regulacji: 56 lat (nadal obowiązująca)

5. Prawa majowe

Dnia 15 maja 1882 roku rosyjski car Aleksander III Romanow podpisał tzw. prawa majowe. Zgodnie z propozycją Mikołaja Pawłowicza Ignatjewa, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, miały to być tymczasowe prawa regulujące status społeczności żydowskiej w Rosji do czasu pełnej rewizji rosyjskiego prawodawstwa dotyczącego Żydów. Propozycja ta była związana z pierwszą falą pogromów Żydów w Imperium Rosyjskim (1881–1884).

Prawa majowe przewidywały m.in., że na terenie strefy osiedlania Żydów obowiązywały:

  • zakaz osiedlania się przez Żydów w nowych miejscach poza miastami i przedmieściami z wyłączeniem już istniejących żydowskich kolonii rolniczych,
  • zakaz udzielania Żydom pożyczek hipotecznych,
  • zakaz wynajmowania Żydom nieruchomości poza miastami i przedmieściami,
  • zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez Żydów w niedziele i dni, w które przypadały główne święta chrześcijańskie.

 

Tymczasowe regulacje szybko zamieniły się w stałe. Co więcej, zaczęto je poszerzać. W ciągu następnych trzydziestu lat ograniczono liczbę miejsc dla Żydów na uniwersytetach. Utrudniano możliwość uzyskania posady przez żydowskich lekarzy w carskiej armii. Żydzi nie mogli być adwokatami bez wcześniejszej zgody ministra. Zakazano nawet sprzedaży alkoholu przez Żydów. W okresie obowiązywania praw majowych władze wprowadziły również inne prawa dyskryminujące Żydów. Na ich mocy dokonywano deportacji Żydów z miast, zostały ograniczone ich czynne prawa wyborcze, a także ustanowiono sankcje karne za posiadanie przez Żyda „chrześcijańskiego imienia”.

Prawa majowe zniósł dopiero rząd tymczasowy Aleksandra Kiereńskiego w 1917 roku. W wyniku ich obowiązywania doszło do masowej emigracji Żydów z Rosji. Według szacunków historyków około 2 milionów Żydów opuściło Rosję w latach 1881–1914.

Planowany czas regulacji: do czasu rewizji praw dotyczących Żydów
Rzeczywisty czas regulacji: 35 lat

4. Tymczasowe zabezpieczenia przeciw komunistycznej rebelii

W trakcie Chińskiej Wojny Domowej (1927–1949) Republika Chińska, znana dziś powszechnie jako Tajwan, wprowadziła tymczasowe przepisy stanu wojennego, które miały na celu zapewnić jej niezależność od rządów Komunistycznej Partii Chin (KPCh). W 1947 roku Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Konstytucję Republiki Chińskiej, która gwarantowała demokratyczny ustrój państwa. Jednakże już rok później, wobec eskalacji konfliktu pomiędzy KPCh, a rządzącym Republiką Chińską Kuomintangiem, wprowadzono poprawki do konstytucji umożliwiające wprowadzenie trzyletniego stanu wojennego.

Nowe przepisy gwarantowały de facto utrzymanie władzy w Republice przez nacjonalistów z Kuomintangu. Stworzono specjalne agencje wykonawcze oraz wzmocniono urząd prezydenta, czyli przewodniczącego partii. Państwo, które pierwotnie miało być demokratycznym państwem prawa, stało się dyktaturą.

Tymczasowe przepisy, pomimo formalnego zakończenia wojny domowej w 1949 roku, były przedłużane na kolejne okresy pod wieloma pretekstami. W 1954 roku Kuomintang ogłosił plany odbicia Chin kontynentalnych, z których został usunięty przez komunistów w 1949 roku. Przewodniczący Chiang Kai-shek i jego syn Chiang Ching Kuo przedłużali w kolejnych latach stan wojenny dla wzmocnienia swojej pozycji i władzy. Przepisy zostały zawieszone na krótko w 1966 roku, aby przeprowadzić wybory uzupełniające do marionetkowego parlamentu, w którym, głównie z przyczyn naturalnych, w ciągu niemal 20 lat bez wyborów zaczęło brakować pokaźnej liczby przedstawicieli. Gdy Republika Chińska została wydalona z ONZ w 1971 roku „tymczasowe zabezpieczenia” zostały ponownie przedłużone.

Kres stanowi wojennemu położył dopiero prezydent Lee Teng-hui w 1991 roku. Nie oznacza to jednak, że Tajwan może cieszyć się pełnią niepodległości. Republika Chińska wciąż pozostaje poza obiegiem polityki międzynarodowej głównego nurtu i jest nieuznawana przez większość państw na świecie.

Planowany czas regulacji: 3 lata
Rzeczywisty czas regulacji: 43 lata

3. Patriot Act

Nic tak nie sprzyja „tymczasowym” regulacjom jak zewnętrzny wróg. W październiku 2001 roku, pod wpływem ataków z 11 września oraz zamachów bioterrorystycznych z wykorzystaniem wąglika w tym samym roku, rząd USA wprowadził w życie tzw. Patriot Act. Jest to szereg regulacji, które miały wzmocnić bezpieczeństwo państwa w okresie do 31 grudnia 2005 roku.

W wyniku tej regulacji Federalne Biuro Śledcze (FBI) i inne agencje bezpieczeństwa (w szczególności agencja wywiadowcza NSA) otrzymały nowe uprawnienia takie jak możliwość użycia broni masowego rażenia w odpowiedzi na akty terroru, rozszerzony zakres inwigilacji obywateli, w tym również finansowej pod pretekstem tropienia pralni pieniędzy prowadzonych przez terrorystów, zaostrzenie kontroli granicznych czy usunięcie lub ograniczenie praw, które „przeszkadzają w tropieniu terrorystów”.

Wbrew pierwotnym, oficjalnym intencjom Patriot Act obowiązuje do dziś. Spośród 16 sekcji, z których składają się te regulacje, do 2019 roku została zniesiona tylko jedna.

Przepisy wprowadzone niemal 20 lat temu umożliwiają amerykańskim agencjom rządowym podejmowanie masowej inwigilacji Amerykanów. Służby zyskały narzędzia, które bez Patriot Act byłyby nielegalne. Funkcjonariusze nie muszą między innymi uzyskiwać zgody sądu, aby przeprowadzać przeszukania i instalować podsłuchy czy trackery GPS.

Przepisy, które miały służyć walce z terroryzmem są stosowane również w sprawach, które nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek działalnością terrorystyczną. W ten sposób służby mogą podejmować działania również wtedy, gdy zapewne  nie uzyskałyby zgody sądu, np. ze względu na brak wystarczających poszlak. Funkcjonariusze wprost wykorzystują Patriot Act do takich operacji pod pretekstem wykrywania terrorystów, by tłumaczyć się potem przed sądem, że co prawda nie namierzyli, jak im się wydawało, terrorysty, ale znaleźli np. narkotyki u podejrzanego.

Prowadzi to do licznych kontrowersji i długich batalii sądowych. Wiele osób oskarżanych o terroryzm czy szpiegostwo zostało po latach aresztu uniewinnione. Patriot Act, zamiast być narzędziem walki z terroryzmem, stał się metodą na inwigilację zwykłych obywateli oraz uciszanie aktywistów, którzy ośmielą się mieć inne zdanie w kwestii polityki bliskowschodniej niż rząd USA.

Planowany czas regulacji: 4 lata
Rzeczywisty czas regulacji: 19 lat (obowiązuje do dziś)

2. Podatek dochodowy

Za każdym razem, gdy wypełniacie zeznanie podatkowe na własną niekorzyść – zwane dla niepoznaki PITem – albo gdy czytacie odcinek z wypłaty, powinniście pamiętać, że państwo pobiera niemal 20 procent z waszego wynagrodzenia brutto w wyniku regulacji, która ponad dwieście lat temu została wprowadzona jako podatek tymczasowy.

Idea podatku dochodowego zrodziła się w 1798 roku w Wielkiej Brytanii. Początkowo był podatkiem nałożonym na bogatsze warstwy społeczeństwa, które miały w ten sposób wesprzeć budżet państwa. Rząd Jego Królewskiej Mości zobowiązał do uregulowania nowo wprowadzonej daniny obywateli zarabiających powyżej 60 funtów rocznie. W tamtym okresie średni dochód Brytyjczyków wynosił zaledwie 20 funtów rocznie na głowę.

Władcy i politycy szybko jednak doszli do wniosku, że podatek dochodowy jest z punktu widzenia państwa efektywnym sposobem na powszechne opodatkowanie i uzyskanie stałych, wysokich wpływów do państwowego skarbca. W ciągu pierwszych stu lat historii tej daniny, a raczej haraczu, podatek był na zmianę znoszony i wprowadzany na nowo jako swego rodzaju przeciąganie liny pomiędzy brytyjskimi liberałami a biurokratami. Ostatecznie jednak przyjął się na Wyspach Brytyjskich na stałe i następnie zaczął się rozlewać na cały świat.

Stany Zjednoczone wprowadziły podatek dochodowy po raz pierwszy już w 1861 roku. Również  „tymczasowo”. W Polsce ustawa o państwowym podatku dochodowym została po raz pierwszy przyjęta w 1920 roku na wzór regulacji pruskich. Niestety nie zanosi się na to, aby tymczasowy pomysł na podreperowanie budżetu Zjednoczonego Królestwa sprzed 222 lat miał stać się w najbliższym czasie historią.

Podatek dochodowy jest powszechnie stosowanym haraczem, bez którego władza nie wyobraża sobie już dziś funkcjonowania państwa.

Planowany czas regulacji: kilka lat
Rzeczywisty czas regulacji: 222 lata (obowiązuje do dziś; konsekwentnie przyjmowany przez kolejne państwa)

1. Regulacje Nowego Ładu w Ameryce

Wraz z nastaniem XX wieku rozpoczęła się ulubiona rozrywka rozrośniętego aparatu państwowego. Na wszystkich kontynentach wojna goniła wojnę, nieefektywne gospodarki zaczynały pękać w szwach i szukały wentyla, który mógłby wypuścić morowe powietrze zepsutego rynku. Na dodatek mocarstwa światowe kontynuowały politykę protekcjonizmu, zamykając się na współpracę handlową z innymi podmiotami. I tak Czarny Czwartek (24 października 1929 roku) – czyli dzień, w którym nowojorska giełda gwałtownie zareagowała na stan ówczesnej gospodarki – stał się początkiem Wielkiego Kryzysu i symbolem budowy potęgi etatystycznego molocha. Dlaczego? Ponieważ Wielki Kryzys to nie historia upadku wolnego rynku, jak to zwykło się przyjmować w niektórych kręgach, a naoczny przykład tego, jak druzgocący wpływ na gospodarkę mają państwa.

By przeciwdziałać kryzysowi, administracja prezydenta Franklina Delano Roosevelta ogłosiła w 1933 roku Nowy Ład – program „pomocy” społecznej i gospodarczej, który stał się dominującą polityką rządu Stanów Zjednoczonych na całe dziesięciolecia. Nowy Ład stać się miał kamieniem milowym współczesnego państwa i gloryfikacją państwa opiekuńczego.

Wszystko zaczęło się od „tymczasowych” ingerencji rządu w życie obywateli. Witold Kwaśnicki, we wstępie do wydanej przez Stowarzyszenie Libertariańskie książki Jana Jakuba Tyszkiewicza pt. W cieniu błękitnego orła, wymienia prawie trzydzieści nowych regulacji i instytucji powoływanych w ramach polityki Nowego Ładu, z których większość miała mieć charakter tymczasowy:

„Liczba powoływanych agencji i uchwalanych ustaw była tak wielka, że Amerykanie zaczęli używać skrótowców na odwoływanie się do nich, stąd nazywano je »agencjami literowymi« (ang. alphabet agencies), np. FHA, REA, AAA, CCC, PWA, TVA, NIRA, NRA, SSA”.

W tym kontekście warto bliżej przyjrzeć się federalnym subsydiom dla amerykańskiego rolnictwa w ramach Agricultural Adjustment Act (AAA).

Ustawa miała na celu uchronienie rolnictwa przed skutkami kryzysu, pomóc utrzymać odpowiednią wysokość cen produktów rolnych oraz wspierać rolników finansowo. Stosowano różne rozwiązania, jak np. ograniczanie areału (m.in. poprzez oranie już obsianych pól) czy ograniczanie pogłowia trzody (masowo zabijano zwierzęta, które następnie zakopywano – gdyby trafiły na rynek przyczyniłoby się to do spadku cen, a władzom chodziło o coś dokładnie przeciwnego). Rolnikom wypłacano subsydia, początkowo finansowane ze specjalnego podatku nałożonego na przetwórców (m.in. młynarzy, czy rzeźników), a następnie, gdy podatek ten został uznany za niekonstytucyjny w 1936 roku, bezpośrednio z federalnego budżetu. Subsydia miały zapewnić nie tylko odpowiedni poziom cen, lecz także odpowiedni poziom produkcji. Dodatkowo chciano zabezpieczyć rolników, którzy mieli problemy z produkcją przy pomocy specjalnych subsydiowanych przez państwo ubezpieczeń zapewniających wsparcie finansowe nawet jeśli nie zebrano żadnych plonów.

Urzędnicy narzucający ilość wytwarzanych produktów, tak by ceny osiągnęły arbitralnie określony poziom mieli pomóc gospodarce, lecz stało się zupełnie na odwrót. Efektem działań rządu było ogromne marnotrawstwo, wzrost cen oraz spadek konkurencyjności wobec zagranicznego rolnictwa. Rolnicy dzięki AAA bardzo mocno związali się z rządem i politykami, musząc coraz bardziej dostosowywać się do uwarunkowań politycznych w miejsce uwarunkowań rynkowych. Subsydia sprawiły, że na rynku utrzymywali się rolnicy ponoszący straty, którym nie dano zbankrutować. Z drugiej strony, wielcy właściciele, mający dobrą pozycję na rynku mogli sobie pozwolić na jeszcze większą elastyczność, dominując mniejszych konkurentów i wykorzystując swoje wpływy polityczne, które bardzo zyskały na znaczeniu.

AAA było jedną z pierwszych ustaw Nowego Ładu, mającą na celu zwalczenie jego bezpośrednich skutków. Z czasem jednakże sytuacja rolnictwa nie poprawiała się tak jak było to zakładane, a kryzys, choć złagodniał, trwał nadal. W 1941 roku, gdy wojna ogarnęła Stany Zjednoczone, narodziło się wiele nowych problemów, które przyćmiły skutki Wielkiego Kryzysu. Mimo to AAA trwała nadal, a jej postanowienia na stałe zagnieździły się w amerykańskiej polityce rolniczej, wraz z przyjmowanymi w następnych latach ustawami mającymi na celu finansowe wsparcie rolników z pieniędzy podatników. Niektóre postanowienia AAA do dziś są prawem, popieranym żywo przez korzystających na tym rolników. Popierają je także politycy z bardziej rolniczych regionów, dla których politycznym samobójstwem byłoby sprzeciwić się woli swoich wyborców. Póki co, nic nie zapowiada, by subsydia rolnicze (a wraz z nimi postanowienia AAA) zniknęły z amerykańskiej polityki.

I tak z państwa, którego regulacje można było policzyć na palcach rąk, USA stały się symbolem instytucjonalnej kontroli nad społeczeństwem. Już kilka lat po wprowadzeniu Nowego Ładu rząd opublikował tzw. Federal Register, czyli zapis wszystkich wprowadzonych regulacji, który liczył sobie – uwaga – 80 tys. stron!

Kiedy zatem myślicie o Stanach Zjednoczonych jako o państwie wolności, niestety musicie pamiętać o „tymczasowych” rozwiązaniach Roosevelta, które zmieniły ten kraj bezpowrotnie.

Planowany czas regulacji: do czasu odbudowania amerykańskiej gospodarki po Wielkim Kryzysie
Rzeczywisty czas regulacji: prawie sto lat


 

Co zostanie nam po Morawieckim?

Powyższa lista pokazuje i uzmysławia nam, jak politycy traktują pomysły na „tymczasowe” regulacje. Stanowią one zazwyczaj wersję demo dla programów długotrwałych represji i powiększania zakresu zinstytucjonalizowanego rabowania obywateli.

Obecnie polski rząd, pod pretekstem walki z koronawirusem, wprowadza kolejne pakiety Tarcz Antykryzysowych, które mają oficjalnie pomóc polskim przedsiębiorcom i pracownikom przetrwać po okresie przymusowego zamknięcia gospodarki. Już dziś jednak widać, że intencją rządu Mateusza Morawieckiego jest wykorzystanie kryzysu do przepchnięcia „przy okazji” zmian na niekorzyść obywateli. Każda kolejna „Tarcza” zawiera szereg przepisów, które zmieniają prawo w zakresie niezwiązanym bezpośrednio z kryzysem epidemicznym. Większość z nich będzie zapewne rozwiązaniami trwałymi aż do końca rządów Zjednoczonej Prawicy.

Pytanie brzmi: czy następcy zechcą te „tymczasowe” zmiany wycofać? Czy jeśli do władzy powróci PO, PSL lub SLD, będzie w szeregach nowej władzy chęć do cofnięcia „antykryzysowych” rozwiązań?

Historia dostarcza nam aż nadto dowodów na to, że politycy nie są zbyt skorzy do oddawania raz zdobytych przyczółków.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*