Brak komentarzy

Temat 13.1. Wybrane kontrowersje z zakresu myśli libertariańskiej. Część 1

Wstęp

Libertarianizm jest stosunkowo młodą ideą. Pozostaje wciąż w cieniu innych ideologii i filozofii, które są dobrze znane i budzą przedmiot sporów pomiędzy ich zwolennikami od wielu pokoleń. Myśliciele libertariańscy i ich dzieła zyskują popularność wśród coraz większych kręgów ludzi, jednakże stanowią oni mniejszość wśród całej rzeszy sympatyków socjalizmu i liberalizmu. Pozostaje więc libertarianizm ideologią nieznaną i niezrozumianą. Fakt ten powoduje wiele obaw i kontrowersji wśród tych, którzy dopiero zaczynają poznawać myśl libertariańską. W umyśle takich osób pojawia się wiele pytań i wątpliwości, gdyż nie potrafią wyobrazić sobie oni organizacji wielu aspektów życia społecznego bez opartej na przymusie ingerencji wszechwładnego, opiekuńczego państwa. Od wczesnych lat szkolnych nauczani o dobrodziejstwach płynących z działalności lewiatana, uznają niektóre wnioski libertarian jako błędne i wysoce kontrowersyjne. Bywa, że dzieje się tak nawet wśród osób opowiadających się za liberalizmem i wolnym rynkiem. Wychowani w epoce supremacji państwowych molochów nie potrafią sobie wyobrazić jak mogłaby wyglądać sieć prywatnych dróg czy też prywatne usługi policyjne. Są przekonani, że państwo musi zajmować się pewnymi dziedzinami, gdyż ich prywatyzacja doprowadziłaby do szeregu nieszczęść i niesprawiedliwości przed czym może uchronić nas tylko rząd, który w sprawach tak istotnych jak na przykład bezpieczeństwo nie kieruje się zyskiem, lecz bezinteresowną koniecznością zapewnienia kluczowych dóbr i usług wszystkim obywatelom. Pierwsza część poniższego działu ma za zadanie rozwiać te wątpliwości za pomocą wielu tekstów przytaczających nie tylko teoretyczne rozważania, ale również historyczne i aktualne przykłady inicjatywy prywatnej, która świetnie radzi sobie w działalności przypisywanej zwykle państwu, jako jedynemu zdolnemu udźwignąć tak wielki ciężar.

Jednakże libertarianizm nie budzi kontrowersji jedynie na zewnątrz. Wśród libertarian wciąż trwają gorące dyskusje dotyczące wielu dziedzin i zagadnień. Debaty myślicieli wolnościowych dotyczą zarówno tak drażliwych problemów jak legalność aborcji, czy też znacznie „lżejszych” kwestii, np. praw własności intelektualnej. Właśnie tym kontrowersjom zostanie poświęcona druga część niniejszego działu, w której zostaną przedstawione argumenty zarówno zwolenników, jak i przeciwników różnych koncepcji, wokół których nie zostało wypracowane jednolite, libertariańskie stanowisko. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż ten brak jednomyślności nie powinien być odbierany jako słabość libertarianizmu. Jak zostało wspomniane, jest to wciąż młoda idea, którą wzmacniają kolejni myśliciele, czyniąc libertarianizm bogatszym. Debata wewnętrzna służy więc wypracowaniu spójnych i logicznych założeń dotyczących wielu trudnych do rozwiązania problemów, z którymi mierzą się również znacznie starsze ideologie i filozofie.

I. Kontrowersje zewnętrzne

Koncepcje libertariańskie budzą wiele obaw i wątpliwości pośród tych, którzy dopiero zapoznają się z tą ideą. Pomysł, aby odebrać państwu znakomitą większość (a nawet wszystkie według propozycji anarchokapitalistów) kompetencji i obowiązków przekazując je w ręce prywatne stanowi nie lada rewolucję dla człowieka żyjącego w obecnych czasach. Wystarczy rozejrzeć się po najbliższej okolicy, aby zdać sobie sprawę, że za wiele aspektów otaczającej nas rzeczywistości odpowiada właśnie lewiatan. Czyż to nie państwo, za pośrednictwem odpowiedniej jednostki samorządowej, zbudowało te wspaniałe drogi i chodniki, którymi codziennie się poruszamy? Czyż to nie latarnie zasilane przez państwową elektrownię oświetlają nasze ulice, przy których stoją znaki drogowe informujące nas o ustanowionych przez państwo przepisach drogowych? Czyż nasze dzieci nie uczęszczają do bezpłatnych, państwowych szkół? Kto by ratował nasze zdrowie, życie i mienie gdyby nie było państwowej służby zdrowia, straży pożarnej i policji? Kto by zapewniał sprawiedliwość, gdyby nie państwowa prokuratura i sądy? Kto by ochronił naszą wolność przed wrogimi siłami, jeśli nie państwowa armia? Jakbyśmy zapłacili za to wszystko „prywaciarzom” z naszych wątłych pensji, gdyby nie finansowanie z budżetu państwa?

Gdy tylko uświadomimy sobie tę państwową wszechobecność, która dotyczy również wielu niewspomnianych powyżej dziedzin, ujrzymy olbrzymią różnicę pomiędzy otaczającą nas rzeczywistością, a propozycjami wysuwanymi przez libertarian. Dla każdej osoby przyzwyczajonej do permanentnej obecności państwa w życiu codziennym koncepcja wolności od przymusu gwarantującego wyżej opisane usługi państwowe musi być doprawdy rewolucyjna. Nie może więc dziwić fakt, iż część ludzi może czuć strach przed wprowadzeniem libertariańskich postulatów w życie. Choć wolność jest bez wątpienia zjawiskiem pozytywnym, to dla człowieka przyzwyczajonego do życia pod władzą ograniczającego go państwa staje się ona wielką niewiadomą i zagrożeniem utraty pozornie bezpiecznej, państwowej pomocy. Na szczęście jednak, wielu autorów libertariańskich zdążyło udowodnić w niezliczonych książkach i artykułach, iż obawy te stanowią jedynie strach przed nieznanym, podczas gdy prawdziwym zagrożeniem pozostaje właśnie przymus państwowy, który ogranicza naszą wolność. Poniżej przedstawiamy zbiór wybranych tekstów, który pozwala zrozumieć, że obawy związane z realizacją libertariańskich postulatów nie mają żadnego uzasadnienia, nawet jeśli zostają poparte argumentami podnoszonymi w publikacjach rozmaitych autorytetów.

Poziom podstawowy

Teksty ogólne

Drogi

Prywatna produkcja bezpieczeństwa

Broń palna

Edukacja

Ochrona środowiska

Poziom zaawansowany

Teksty ogólne

Drogi

Prywatna produkcja bezpieczeństwa

Broń palna

Edukacja

Ochrona środowiska

Materiały dodatkowe

Skomentuj

*