Jakub Bożydar Wiśniewski – Symulacja, reset rzeczywistości i rym historii

Pamiętamy zapewne – a jeśli nie, to powinniśmy pamiętać – że w październiku 2019 roku klika z Davos (ideolodzy perorujący od roku o potrzebie „zresetowania świata”) wraz z fundacją jegomościa, który w swojej najnowszej książce poucza czytelników, jak „zbawić świat”, zorganizowali symulację „pandemii nowego zoonotycznego koronawirusa”, tak zwane Wydarzenie 201...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – O ideowych dyskusjach w świecie infantylizmu

Infantylizm w odniesieniu do dyskusji ideowych przejawia się nie tyle w tym, że próbuje się sofistycznie wykoślawiać prawdę, ale w tym, że kompletnie nie jest się nią zainteresowanym albo nawet nie rozumie się, co ten termin oznacza. Przykładowo, w odniesieniu do dyskusji nad Misesowskim teorematem o niemożliwości istnienia racjonalnie alokującej...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Syndrom sztokholmski, totalitaryzm hipochondryczny i konieczność kontrpropagandy

Próba przeforsowania permanentnych „paszportów zdrowotnych” oraz kolejnych elementów totalitaryzmu hipochondrycznego będzie najprawdopodobniej polegać na bezceremonialnym, konsekwentnym kultywowaniu syndromu sztokholmskiego wśród tych, którzy są i będą gotowi na podporządkowanie się odnośnym obostrzeniom w imię „wygody życia”, „świętego spokoju”, „wymogów biznesowych” czy innych względów nie rzutujących rzekomo wcale na ich przekonania moralne...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – O zasłudze utrzymywania świata w posadach

Rzeczywistość i całe jej nieskończone bogactwo opiera się na rozróżnieniach, granicach, naturach i esencjach – rasowych, płciowych, gatunkowych, rodzinnych, własnościowych i tak dalej. Owe cechy rzeczywistości są gwarantem unikatowości każdej istoty – zwłaszcza rozumnej – a jednocześnie jej przynależności do szerszego wspólnotowego kontekstu i jej kooperacyjnej komplementarności wobec innych istot....

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Zasadniczy konflikt i nieuchronne zwycięstwo

Jaki jest właściwy i ostateczny cel wyjątkowo potężnej, wpływowej i bogatej globalnej koterii perorującej od roku o rzekomej potrzebie „zresetowania świata”, pod którym podpisało się dotychczas wiele spośród najważniejszych rządów, największych korporacji i najznaczniejszych organizacji międzynarodowych? Pytanie to jest o tyle bardziej frapujące, o ile realizacja owego celu uwzględnia cały...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – O kompletnym arsenale przeciw „piekłu na Ziemi”

Jeśli za cokolwiek można być wdzięcznym domorosłym „władcom świata”, to za to, że wprost przedstawili oni ostatnimi czasy pełen zestaw elementów, z których pragnęliby zbudować swoje idealne „piekło na Ziemi”. Na zestaw ów składają się: maltuzjańska „kontrola populacyjna”, pseudopogański „kult natury”, socjoinżynieryjny technokratyzm, permanentna neomarksistowska indoktrynacja oraz globalny polityczno-korporacyjny komunofaszyzm....

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – „Bycie sobą”: czyli bycie tym, kim chcą, żebyś był

Wszechobecne propagandowo-infantylizujące zwroty takie jak „bądź sobą”, „bądź, kim chcesz”, „możesz wszystko”, „spełniaj marzenia”, „kochaj siebie”, „nie pozwalaj się osądzać” itp. można odbierać dwojako. Z jednej strony można się nauczyć je całkowicie ignorować jako lukrowane pustosłowie i pop-psychologiczną mowę-trawę – i to jest dla zdecydowanej większości osób wybór optymalny. Z...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – „Lockdown”: etatystyczna destrukcja w pigułce

Destruktywny nonsens zwany „lockdownami” skupia jak w soczewce wszystkie immanentne szkody powodowane przez etatyzm, czyli panoszącą się zinstytucjonalizowaną agresję wobec wolności osobistej, własności prywatnej i decyzyjnej autonomii: 1. Nie da się osiągać jakichkolwiek konstruktywnych celów próbując dyrygować społeczeństwem za pomocą zorganizowanych represji. Podobne działania są nie tyle nieskuteczne, co przeciwskuteczne:...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Poza dobrem i złem, czyli o moralnym pustosłowiu

Najbardziej mściwy, złośliwy i destruktywny okazuje się na ogół ten, kto bezustannie gardłuje o potrzebie „miłości”, „braterstwa” i „tolerancji”. Jest tak dlatego, ponieważ tego rodzaju sloganowy trajkot świadczy o odarciu rzeczonych terminów z wszelkiej intelektualnej treści, czyniąc je wydmuszkami zawierającymi wyłącznie miałkie, próżne samozadowolenie. „Tolerancja” odrywa się wówczas od świadomości,...

Dalej