Jakub Bożydar Wiśniewski – Infantylizm jako ostateczny kulturowy ślepy zaułek

Dlaczego infantylizm – definiująca cecha dzisiejszej kultury – jest tak wyjątkowo groźny? Dlatego, że uniemożliwia on podejmowanie jakichkolwiek poważnych wyzwań, co z kolei wynika z tego, że wzdraga się on przed poważnym, przejrzystym i jednoznacznym definiowaniem rzeczywistych problemów. Jako że wszystkie problematyczne kwestie usiłuje on przedstawić w postaci gry, zabawy,...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Wolność, odwaga, samozadowolenie i konformizm

Człowiek jest powołany do wolności, bo tylko poprzez wolne działania jest on w stanie odkrywać prawdę, czynić dobro i tworzyć piękno. W momencie, gdy w ramach podobnych działań współpracuje on ze swoimi bliźnimi, wynikły z owej współpracy zbiorowy wysiłek zasługuje na miano cywilizacji. Pojawia się tu dodatkowo pozytywne sprzężenie zwrotne:...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Libertariańska wizja organizacji społecznej a odnowa cywilizacyjnych fundamentów

Najbardziej charakterystyczną cechą dzisiejszych relacji społecznych nie jest ani żadna odruchowa nienawistność, ani też żaden przerost litości, tylko wszechobecny infantylizm: mieszanina intelektualnej miałkości, emocjonalnej niedojrzałości i kulturowej nonszalancji. Jest to zupełnie naturalny i przewidywalny stan rzeczy w sytuacji, w której XX-wieczne ideologie w dużej mierze pogrzebały dojrzałą świadomość naszych cywilizacyjnych...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Prewencyjne i konstruktywne formy cywilizacyjnej odnowy, czyli o długiej drodze do słusznego celu

To, jaki wpływ cywilizacyjny jest w ostatecznym rachunku wywierany przez tą grupę osób, której najpopularniejszym przedstawicielem jest na obecną chwilę jungowski psycholog Jordan B. Peterson, jest dla mnie wciąż kwestią niejednoznaczną. W swoim wymiarze „negatywnym” – tzn. w wymiarze tego, czemu owa grupa się przeciwstawia – jest to wpływ niemal...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Porażki „lewicowego etatyzmu”, tryumfy „prawicowego etatyzmu” i niezmienna wartość konsekwentnego antyetatyzmu

Nurt ideologiczny, który można by nazwać „lewicowym etatyzmem”, zdaje się obecnie znajdować w odwrocie – jego atrakcyjność dla szerokich mas społecznych konsekwentnie maleje. Jest to prawdopodobnie spowodowane faktem, że „lewicowy etatyzm” przegrał z kretesem spór o to, czy gospodarcze centralne sterowanie lub staroświecki fiskalny keynesizm jest w stanie doprowadzić do...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – „Marksizm kulturowy” jako odrobienie lekcji z rzetelnej ekonomii instytucjonalnej

Wobec pojęcia „marksizmu kulturowego” zachowuję pewien dystans, gdyż zbyt często staje się ono uniwersalnym wytrychem w rękach rozmaitych tropicieli globalnych spisków. Nie ukrywam przy tym jednak, że dostrzegam zjawisko agresywnej infantylizacji dyskursu publicznego – zwłaszcza w tzw. krajach zachodnich – polegającej na nachalnym forsowaniu przekonania, jakoby tożsamość była pojęciem dowolnie...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Anarchokapitalizm jako fakt historii gospodarczej

Z czasem coraz bardziej doceniam to, że Murray N. Rothbard nazwał swoje stanowisko społeczno-ekonomiczne anarchokapitalizmem. Jest to określenie prowokacyjne, ale słusznie prowokacyjne, bo jest ono przy tym idealnie ścisłe i w idealnie ścisły sposób rzuca zasadnicze intelektualne wyzwanie dwóm przeciwstawnym i równie błędnym narracjom z obszaru historii gospodarczej. Jedna z...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – W pół drogi między barbarzyństwem a cywilizacją

Nie jest prawdą, że nie da się na szeroką skalę zmienić ludzkiego myślenia. Np. od mniej więcej połowy XVIII wieku szerokie rzesze ludzkie zaczęły w końcu myśleć w sposób ekonomiczny – tj. przez pryzmat kosztów alternatywnych, struktur motywacji, niezamierzonych i niebezpośrednich konsekwencji, stanów kontrfaktycznych, ładów spontanicznych, itp. Efektem tego był...

Dalej

Jakub Bożydar Wiśniewski – Indywidualizm, racjonalizm, wschód i zachód

Istnieje zasadnicza sprzeczność w twierdzeniu, że stać po stronie tzw. kultury Zachodu to stać po stronie indywidualizmu i racjonalizmu, gdyż sam termin „kultura Zachodu” jest kategorią kolektywistyczną i emocjonalną, polegającą na zlaniu w jednorodnie pozytywną całość wszystkich „zachodnich” idei, zjawisk i postaci, które się ich samozwańczemu obrońcy podobają, a następnie...

Dalej

Rafał Trąbski – Czy państwo jest “naturalne”?

Nie znoszę, gdy podczas dyskusji ktoś używa argumentu „naturalności”, sugerując, że jakieś zjawisko, proces, zachowanie czy struktura jest „naturalna”, a przez to dążenie do niej powinno być pożądane, w przeciwieństwie do jakichś „nienaturalnych” kontrpropozycji. Cóż to bowiem oznacza, że coś jest naturalne? Zazwyczaj naturalny dla naszego rozmówcy jest akurat ten...

Dalej