Brak komentarzy

Rosjanie protestują przeciwko ustawie o cyberbezpieczeństwie

Są na świecie miejsca, gdzie wolnościowcy i libertarianie mają mocno pod górkę. Jednym z krajów, w których za protestowanie przeciwko władzom można trafić za kratki, jest Federacja Rosyjska. Ostatnimi czasy obrała kurs na jeszcze dalej idące ograniczenia wolności obywatelskich. Tym razem na celowniku Kremla znalazł się Internet.

Jak informuje Vera Kichanova, 10 marca w Moskwie, Sankt Petersburgu i innych rosyjskich miastach odbyły się masowe protesty przeciwko uchwalonej przez parlament tzw. ustawie o cyberbezpieczeństwie. W stolicy aż 15 tys. osób demonstrowało, by wyrazić swoje niezadowolenie z powodu prób całkowitego ograniczenia obywatelom Rosji dostępu do Internetu pod pretekstem „ochrony państwa przed cyberatakami z zewnątrz”. Przyjęta przez Rosyjską Dumę Państwową ustawa umożliwia m.in. blokowanie stron internetowych – krajowych i zagranicznych – będących źródłem tzw. fałszywych wiadomości (fake newsów). Kreml będzie mógł to wykorzystać, by pozbyć się z sieci np. nieprzychylnych dla siebie informacji czy krytycznych opinii skierowanych pod adresem władz. Przewidywane kary finansowe dla osób niestosujących się do nowych przepisów wahają się od 3000 do 8000 dolarów. Dodatkowo operatorzy i moderatorzy serwisów internetowych będą musieli w ciągu 24 godzin usunąć informacje uznane przez rząd za nieodpowiednie.

Dzięki wspomnianej ustawie rosyjskie władze, w tym Roskomnadzor, będą mogły stworzyć RuNet, a zatem swoją krajową sieć, która będzie ściśle przez nie kontrolowana. Inicjując RuNet de facto odetną Rosjan od globalnej sieci.

GeekWeek.pl wskazuje, że opisane powyżej rozwiązanie zakończy wszelkie obawy Kremla związane z potęgą jednoczącego się społeczeństwa. Możemy sobie wyobrazić, jak ogromne zagrożenie dla wolności przepływu informacji ma taki pomysł, i jak ograniczy on komunikację z całym światem mieszkańcom Rosji.

Wspomniane wcześniej demonstracje zorganizowali rosyjscy libertarianie z Libertariańskiej Partii Rosji (Либертарианская партия России, ЛПР). Mimo że władze oficjalnie na nie zezwoliły, to nie obyło się bez szykanowania uczestników: służby policyjne konfiskowały plakaty i bannery, a niektórzy z organizatorów zostali zatrzymani z powodu… trzymania balonów, uznanych za „bezzałogowe obiekty latające”.

Wolność Internetu i wolność w Internecie zagrożone są nie tylko za sprawą niedemokratycznych reżimów. Zagraża im również europejskie prawodawstwo w postaci proponowanej przez instytucje Unii Europejskiej unijnej dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, potocznie zwanej ACTA2. Ograniczanie naszych wolności ograniczy nasze możliwości, dlatego w każdym tego rodzaju przypadku należy głośno zaprotestować i wyrazić swój sprzeciw.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*