Brak komentarzy

Robotyka w służbie niepełnosprawnym

Innowacje w dziedzinie automatyki i robotyki ostatnimi czasy nadzwyczaj często omawiane są w kontekście katastroficznych wizji masowego bezrobocia, jakie zdaniem pesymistów ma spowodować powszechna automatyzacja pracy. W natłoku tego rodzaju czarnowidztwa łatwo zapomnieć o korzyściach, jakie przynieść może ludzkości wspomaganie jej codziennego życia przez maszyny.

Świetnym tego przykładem są egzoszkielety – mocowane na zewnątrz ciała systemy siłowników wzmacniających, lub całkowicie zastępujących pracę ludzkich mięśni. Mogą one wspomagać ciężkie prace fizyczne lub umożliwiać niepełnosprawnym poruszanie się – dotychczas niestety tylko pod warunkiem, że byli oni zdolni do manualnego sterowania maszyną.

Jednak niedawno naukowcom z francuskiego Instytutu Clinatec współpracującym z Uniwersytetem w Grenoble udało się z sukcesem przeprowadzić przełomową operację wszczepienia bezpośrednio w ludzką czaszkę implantów odczytujących sygnały z ośrodków mózgu odpowiedzialnych za ruchy kończyn. Umożliwiło to pacjentowi – trzydziestoletniemu optykowi, od czterech lat sparaliżowanemu po upadku z wysokości – poruszanie się w egzoszkielecie kontrolowanym wyłącznie za pomocą fal mózgowych. Wprawdzie technologia wciąż znajduje się w fazie prototypu, niemniej jednak już teraz stanowi ona istotny kamień milowy w integracji człowieka z maszyną.

W świecie, w którym roboty i sztuczna inteligencja stają się nieodłączną częścią naszego życia, zrozumiałe są związane z tym obawy. Warto jednak mieć na uwadze, jak wiele dobrego czyni dla ludzi postęp technologiczny – najlepiej widać to właśnie na przykładach takich osób, jak bohater dzisiejszego wpisu.

Więcej informacji na temat egzoszkieletu sterowanego falami mózgowymi znajdziecie pod tym linkiem.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*