Brak komentarzy

Rafał Trąbski – Libertarianizm a feminizm

Libertarianizm jest z jednej strony najlepszym sojusznikiem wszystkich kobiet, czyli umiarkowanych, racjonalnych feministek, tych utożsamiających się z feminizmem pierwszej i drugiej fali, gdyż w oparciu o zasadę nieagresji (NAP) postuluje absolutną równość wobec prawa wszystkich ludzi, szacunek dla wolności indywidualnej każdej jednostki – niezależnie od płci, rasy, przekonań religijnych etc. – i z góry odrzuca takie opresyjne formy organizacji społeczeństwa, jak patriarchalne ustroje feudalne.

Z drugiej zaś strony, libertarianizm jest najlepszym sojusznikiem mężczyzn i przeciwników tak zwanego feminizmu trzeciej fali, zwanego też niekiedy „feminazizmem”, który przekroczywszy granicę zdrowego rozsądku postuluje wykorzystanie państwowej przemocy w celu rozpętania wojny kobiet przeciwko mężczyznom, wprowadzenia przymusowych parytetów w partiach politycznych, zarządach firm i na uniwersytetach oraz wymyślania różnych szalonych „problemów”, jak „manspreading” i tym podobne niedorzeczności.

Jako spójna i konsekwentna koncepcja wolności  libertarianizm jest również doskonalszą odpowiedzią na potrzeby kobiet, gdyż nie zwalcza opresji patriarchatu poprzez zastąpienie jej opresją państwa biurokratycznego i władzy urzędnika nad zdrowiem i życiem kobiety, podporządkowując jej los interesom klasy rządzącej i ideologii, którą w danej chwili ta klasa rządząca zdecyduje się przyjąć. Tym samym libertarianizm rzeczywiście uwalnia kobiety i mężczyzn spod cudzej dyktatury, gdy tymczasem państwo demokratyczne jedynie rozmywa odpowiedzialność za tę dyktaturę na bezosobowe siły demokratycznej „woli ludu”, usprawiedliwiając tyranię decydentów ich „demokratycznym mandatem” i pozostawiając każdą kobietę i każdego mężczyznę na łasce rządu.

Rafał Trąbski, Antistate

Skomentuj

*