Brak komentarzy

Rafał Trąbski – Czy Władimir Putin handluje papierosami na granicy?

Ministrowie to idioci. Ja rozumiem, że Minister praw Wewnętrznych i Administracji, Mariusz Błaszczak, jest oburzony agresywnymi działaniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainie, wcześniejszą inwazją na Gruzję czy aneksją Krymu. Rozumiem, że chciałby jakoś „ukarać” za te pogwałcenia suwerenności innych państw Władimira Putina i jego klikę rządzącą w Moskwie. Nie wnikam w to, czy minister Błaszczak posiada jakiekolwiek możliwości „zagrania na nosie” Putinowi – chociaż podejrzewam, że nie ma żadnych.

Dlatego jest zwykłą głupotą karanie za postępowanie Putina i jego kliki osób trzecich: zwykłych, niewinnych Rosjan oraz – co gorsza – tym bardziej niewinnych Polaków zamieszkujących regiony przygraniczne z Obwodem Kaliningradzkim. A tym właśnie jest zawieszenie małego ruchu granicznego w tamtym regionie. Jeśli ministrowi Błaszczakowi wydaje się, że taki ruch bardzo zaboli Putina, to jest albo głupi, albo cyniczny. Jest oczywiste, że zaboli to jedynie biednych ludzi żyjących przy granicy po obu jej stronach, którzy stracą źródło dodatkowego lub nawet jedynego dochodu. Handel nie służy politykom i klikom politycznym, lecz zwykłym ludziom. Żaden autorytarny polityk rosyjski nigdy nie „ugnie się” przed terrorem dokonanym przez obcego polityka w stosunku do… obywateli kraju tego obcego polityka.

Co ciekawe, minister Błaszczak twierdzi, że chodzi mu o jakieś „względy bezpieczeństwa”. Ciekawe, jakie to względy bezpieczeństwa powodują, że należy zablokować przewóz przez granice tanich papierosów i paliwa przez prywatnych obywateli.

Rafał Trąbski, Antistate

Skomentuj

*