2

Rafał Trąbski – Czy polskie sądy wierzą w magię Voodoo?

Pewien człowiek został skazany na 10 miesięcy więzienia za spalenie pewnej kukły. Czy wyrok taki powinien cieszyć człowieka rozumnego i czy oznacza, że ktokolwiek z nas będzie teraz bezpieczniejszy?

1) Po pierwsze, należy stwierdzić, że każdy obywatel ma prawo zniszczyć należące do niego mienie, pod warunkiem, że niszcząc je, nie zagraża zdrowiu, życiu ani mieniu należącemu do innych osób. Tak więc każdy człowiek może sporządzić dowolną kukłę, a następnie zniszczyć ją, także w drodze spalenia ogniem.

2) Jak mniemam – nie znam oficjalnego uzasadnienia wyroku – obywatela skazano nie za niszczenie własnego mienia, lecz ze względu na to, co owa kukła przedstawiała (lub komuś wydawało się, że ona przedstawiała, bowiem skazany bronił się, stwierdzając, że przedstawiała kogoś innego, niż twierdził sąd). Pytanie: czy to, kogo i czy kogoś w ogóle, przedstawia kukła, ma jakiekolwiek znaczenie?

3) W kontekście powyższego pytania może wydawać się, że chodzi tu o dokonanie aktu powodowanego nienawiścią – czy to rasową, czy jakąkolwiek inną, nieważne. Nawet, jeśli obywatel spalił kukłę z nienawiści – kierowanej do jakiejś grupy ludzi albo do konkretnej osoby – to czy powinien być za to ukarany? Czy powinniśmy karać ludzi za sam fakt, że kogoś nienawidzą, czy może za to, że sporządzają rytualne kukiełki, czyniąc coś na kształt zabobonnej magii? Czy sądy w XXI w. dają wiarę w moc magii rytualnej kierowanej przez czarowników przeciwko ofiarom ich zaklęć? Jeżeli nie, to spalenie kukły z czyimkolwiek wizerunkiem nie może być uznane za szkodę ani krzywdę wyrządzoną komukolwiek.

4) Wydaje się racjonalne, żeby ukarać kogoś, kto paląc kukłę groziłby jednocześnie zamiarem dokonania tego samego, lub podobnego, czynu albo wobec realnej osoby, albo jej mienia. Wówczas czyn taki nosiłby miano czynu zabronionego, jakim jest groźba karalna. Czy wspomniany obywatel takie groźby formułował, nie wiem. Istnieje jednakże jeszcze kwestia „wykonalności” owej groźby, gdyż obywatel ten twierdził, że kukłą przedstawiała znanego bogacza i spekulanta – George’a Sorosa. Co do tego, że Sorosowi wyrządzić żadnej krzywdy obywatel ten nie byłby w stanie, nie ma najmniejszej wątpliwości. Zatem jakiekolwiek groźby z jego strony pod adresem miliardera można uznać za niegroźne, bezprzedmiotowe fantazje.

5) Z uwagi na powyższe, stwierdzam, że dokonano w Polsce zwykłego aktu bezprawia, będącego zwyczajną cenzurą, zakamuflowana pod postacią „walki z nienawiścią” oraz chętnie akceptowaną przez społeczeństwo, któremu wmawia się nieustannie, że każdy człowiek musi obowiązkowo kochać i szanować wszystkich innych ludzi nawet, jeśli ich czyny czy inne cechy budziłyby ich wstręt i sprzeciw. Przymusowo narzucana, sztuczna wzajemna miłość i zamykanie ust ludziom chcącym wyrazić swoją wrogość wobec kogokolwiek lub czegokolwiek wydaje mi się po pierwsze przeciwskuteczną metodą rozwiązywania konfliktów społecznych a ponadto zwyczajnie niemoralnym działaniem.

Rafał Trąbski, Antistate

2 komentarze

  1. Reply
    Michał says

    Co raz częstsze przyzwolenie na ONR w przestrzeni publicznej i to co głosi, a także ewentualne pobłażanie podobnym wybrykom jak ten tego pana, są jednoznacznie negatywne i w minimum działania państwa powinna być choćby taka sędziowska wyobraźnia ukrócająca podobne procedery dla bezpieczeństwa wszystkich – nie chodzi o voo doo i zabobony, a właśnie o wyobraźnię i dalekowzroczność

  2. Reply
    Patryk says

    Pełna zgoda, Panie Rafale. Podobnie jak usankcjonowanym prawnie bezprawiem jest zakaz merytorycznego kwestionowania rozmiarów (a nie samego faktu) holokaustu, cokolwiek niedopowiedziany http://pamietnikwindykatora.pl/2017/08/01/dyskusja-klamstwo-oswiecimskie/ To jest dopiero cenzura…

Skomentuj

*