Brak komentarzy

Prywatna elektrownia atomowa w Polsce

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku, a wraz z nim – wygaśnięcie wprowadzonego przez rząd zamrożenia cen prądu. Gwałtowny wzrost kosztów energii elektrycznej obywatele odczują w dwójnasób: w postaci wyższych rachunków z elektrowni, jak również podwyżki cen większości produktów do których tworzenia, magazynowania i transportu również potrzebny jest prąd. Przyczyną tego stanu rzeczy są rosnące koszty emisji CO₂ oraz wzrost cen samego węgla, na którym polska energetyka jest w przeważającej części oparta.

W naturalny sposób nasuwa się pytanie – czy można było tego uniknąć? Przedstawiciele władzy wszakże od lat byli świadomi niekorzystnego położenia Polski w tym aspekcie. Niestety, jedynym co przyniosły podjęte przez nich działania były ogromne koszty dla podatników. Przypominamy, że w 2009 roku rząd uchwalił strategię energetyczną w myśl której w ciągu dziesięciu lat miała powstać w naszym kraju elektrownia atomowa. Po upływie pięciu lat powołana w tym celu państwowa spółka zdążyła pochłonąć kilkaset milionów złotych z publicznych środków, dzięki którym… nawet nie wybrano ostatecznie lokalizacji planowanego reaktora. Według niedawno zaktualizowanych planów elektrownia, która miała być gotowa już w tym roku, powstanie najwcześniej za 20 lat. Nie ma wątpliwości, że państwo – przez jego zwolenników opisywane jako jedyna instytucja zdolna do realizacji wielkich przedsięwzięć takich jak zaopatrzenie kraju w energię – zawiodło na całej linii.

Na szczęście tam, gdzie aparat urzędniczy zawodzi, prywatna inicjatywa ma zwyczaj kwitnąć. Michał Sołowow – obecnie najbogatszy Polak, właściciel m.in. marki ceramiki sanitarnej Cersanit, wytwórni podłóg Barlinek, czy sieci restauracji North Fish, podpisał niedawno porozumienie o współpracy z koncernem GE Hitachi Nuclear Energy, na mocy którego zamierza wybudować w naszym kraju prywatną elektrownię atomową. Reaktor oparty na technologii SMR (small modular reactor) ma powstać w przeciągu 10 lat, kosztować około miliard dolarów i generować 300 megawatów prądu. Do realizacji przedsięwzięcia niezbędne jest jeszcze uzyskanie zgody rządu USA dbającego o to, by amerykańska technologia nuklearna nie dostała się w niepowołane ręce oraz – co paradoksalnie może okazać się znacznie trudniejsze – przebrnięcie przez bariery biurokratyczne na naszym rodzimym gruncie. W razie sukcesu jednak Sołowow zostanie pierwszym prywatnym przedsiębiorcą na świecie, który zbudował swój własny reaktor SMR.

Przez ostatnich kilkadziesiąt lat energetyka w naszym kraju zdominowana była przez przedsiębiorstwa państwowe. Nieprzypadkowo również po upływie tych kilkudziesięciu lat mamy jeden z najbardziej przestarzałych i nieprzyjaznych środowisku systemów produkcji energii w Europie. Wiele wskazuje również na to, że pierwszą elektrownię atomową w naszym kraju wybuduje nie rząd, lecz prywatny inwestor. Warto o tym pamiętać, gdy następnym razem ktoś spróbuje nas przekonać, że tylko państwo może zagwarantować stosowanie technologii nieszkodliwych dla środowiska, a na wolnym rynku nie mogą powstać tak kapitałochłonne przedsięwzięcia jak elektrownia atomowa.

Po więcej informacji o planowanym prywatnym reaktorze atomowym w naszym kraju zapraszamy pod ten link.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*