Brak komentarzy

Państwowe kontra prywatne szkoły w Afryce

Jednym z największych wyzwań stojących przed rozwijającymi się krajami Afryki subsaharyjskiej jest poprawa jakości edukacji. Poza czynnikami ekonomicznymi, takimi jak wysokie w tamtejszych warunkach koszty wyprawek szkolnych, czy zapotrzebowanie na pomoc dzieci przy pracy w polu, główną przeszkodą na drodze do realizacji tego celu jest niewydolność państwowych placówek edukacyjnych. W wielu szkołach dochodzi do sytuacji, w których zatrudniane są osoby nie mające kwalifikacji do nauczania, notorycznie nieobecne w pracy, bezczynne w trakcie zajęć, lub w inny sposób wyłudzające nienależne wynagrodzenie z pieniędzy podatników.

W odpowiedzi na te problemy, coraz większą popularnością w Afryce zaczynają się cieszyć szkoły prywatne, które – wbrew typowemu dla Europejczyków wyobrażeniu – nie stanowią tam wyłącznie instytucji zrzeszających dzieci lepiej sytuowanych obywateli, lecz także tanią alternatywę dla placówek prowadzonych przez rząd. Zarówno modele biznesowe takich szkół, jak i stosunek władz do nich różnią się w zależności od kraju – od dużego rozdrobnienia prywatnych podmiotów otwarcie zwalczanych przez rząd i związki zawodowe nauczycieli w Kenii (pomimo faktu, iż 1/3 uczniów szkół podstawowych w tym kraju uczęszcza do szkół prywatnych), po otwartą współpracę w Liberii, której rząd podpisał z przedsiębiorstwem Bridge International Academies (wspieranym m.in. przez Billa Gatesa i Marka Zuckerberga) kontrakt na prowadzenie części publicznych szkół, nie mogąc samemu poradzić sobie z panującą w nich wszechobecną korupcją i defraudacją. Jednakże niezależnie od lokalnych warunków, wspólną cechą tanich prywatnych szkół w Afryce są nieporównywalnie lepsze wyniki uczniów w porównaniu do szkół państwowych.

Kazus Afrykańskiego prywatnego szkolnictwa to nie tylko historia sukcesu prywatnej inicjatywy, ale również – czy raczej przede wszystkim – doskonały dowód na fałsz pokutującego wciąż przekonania, że prywatne szkolnictwo jest w stanie zapewnić usługi wyłącznie dla osób bogatych, a bez państwowej edukacji znaczna część społeczeństwa nie miałaby jakiegokolwiek wykształcenia.

Po więcej informacji o prywatnym szkolnictwie w Afryce zapraszamy do materiału wideo opublikowanego przez kanał Visualpolitik. Osoby zainteresowane analogicznymi problemami, z jakimi zmaga się nasza rodzima edukacja, zachęcamy do lektury raportu autorstwa członka naszego Stowarzyszenia, Karola Sobieckiego.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*