Brak komentarzy

O co chodzi w pomyśle likwidacji 100 państwowych instytucji na 100-lecie niepodległości?

Tydzień temu zaprezentowaliśmy pomysł zastanowienia się nad likwidacją aż stu państwowych instytucji w związku z setną rocznicą odzyskania przez państwo polskie niepodległości. Dziś chcielibyśmy o tym przypomnieć i pewne kwestie nieco doprecyzować.

Proponowane przez nas zmiany sprowadzałyby się do różnego rodzaju działań w zależności od instytucji. Niektóre z nich powinny zrealizować postawiony przed nimi cel i następnie zostać rozwiązane (np. Fundusz Kościelny). Kolejne z nich powinny zostać w całości sprywatyzowane lub zamienione na prywatne fundacje funkcjonujące w oparciu o model non-profit (np. IMiGW, CBOS, GUS, OSW, PAP, PISF czy ośrodki kultury). Jeszcze inne mogłyby zostać „wchłonięte” przez instytucje wyższego szczebla dzięki przeprowadzeniu restrukturyzacji i dzięki bardziej efektywnemu podziałowi zadań (np. w przypadku wymienionych Rzeczników). Byłyby rzecz jasna również i takie, na które zapewne w ogóle nie znalazłoby się rynkowe zapotrzebowanie, dlatego tym bardziej należy poważnie zastanowić się nad sensem i dalszego istnienia i funkcjonowania (np. PAK, FPR, IK).

Nawiązując do słów Frédérica Bastiata: to, że czymś nie będzie zajmowało się państwo i jego agendy, nie oznacza automatycznie i w każdym przypadku, że nikt nie będzie się daną działalnością zajmować czy że nikt się jej nie poświęci. Przykładowo, likwidacja NCBiR i NCN nie oznaczałaby, że naukowcy nie mieliby skąd pozyskiwać środków na swoje badania. Musieliby zacząć rozglądać się za innymi źródłami finansowymi, tj. za źródłami rynkowymi. Stoimy na stanowisku, że rynkowy test jest najlepszym możliwym sprawdzianem przydatności danego podmiotu dla społeczności.

Celowo nie umieściliśmy na naszej liście podmiotów szczebla ministerialnego czy też takich molochów, jak ZUS czy NFZ. Dlaczego? Ponieważ naszym zdaniem realnych zmian można dokonać na początku na niższym szczeblu i stopniowo przechodzić do zmian na kolejnych, wyższych szczeblach państwowej administracji. Co nie znaczy, że docelowo również i wspomniane instytucje nie powinny zostać zastąpione prywatną inicjatywą.

Nasze propozycje można przypomnieć sobie, klikając w ten link.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*