1

Nie kaszl na mnie

Zarówno w polskiej, jak i w światowej debacie publicznej niekwestionowany prym wiedzie ostatnimi czasy temat choroby COVID-19. Na wieści o rozprzestrzenianiu się koronawirusa z Wuhan ostro zareagowały rynki kapitałowe notując rekordowe spadki, politycy wprowadzając przymusowe kwarantanny i specustawy oraz zwykli obywatele, masowo wykupując maseczki ochronne i gromadząc zapasy żywności.

Do jakiego stopnia jednak tego rodzaju działania są uzasadnione z perspektywy wolnościowej i jakie zagrożenia wyniknąć mogą nie tyle z samego wirusa, co z wywołanej nim paniki?

Na te pytania odpowiada założyciel i prezes amerykańskiego Mises Institute, Lew Rockwell. Odwołując się do dzieł prekursora libertarianizmu – Murraya N. Rothbarda – wskazuje on, dlaczego znaczna część działań rządów związanych z prewencyjną kwarantanną osób podejrzanych o przenoszenie wirusa, choć potencjalnie skuteczna, jest nieproporcjonalna do zagrożenia, a także fundamentalnie sprzeczna z zasadą nieagresji. Co więcej, Autor zwraca uwagę, iż konsekwencją założenia, jakoby jednostkowe prawa człowieka można było naruszyć nie ze względu na bezpośrednią agresję, a jedynie przez pewne domniemane zagrożenie z jego strony, jest możliwość uzasadnienia praktycznie dowolnego ograniczenia wolności przez rządzących. Każde ludzkie działanie bowiem wiąże się z jakimś, choćby nieznacznym, ryzykiem dla otoczenia.

Oczywiście warto tu nadmienić, że niedopuszczalność narzucania określonych działań profilaktycznych przez państwo nie oznacza niemożliwości ich stosowania w ogóle. Tu z pomocą przychodzi własność prywatna i swoboda zawierania umów. Pojedyncze osoby, przedsiębiorstwa, a nawet całe dobrowolne społeczności mają pełne prawo odmawiać prowadzenia interesów i wpuszczania na swój teren osób, które nie spełniają ich oczekiwań w zakresie bezpieczeństwa – na przykład nie poddają się kwarantannie, czy nie okazują dowodu zaszczepienia na daną chorobę, jeśli takowa szczepionka istnieje. Tak długo, jak omawiane działania ograniczają się do własności osób nimi zainteresowanych, ich możliwy zakres jest znacznie szerszy niż w przypadku środków ostrożności, które realnie jest w stanie wdrożyć państwo – a przy tym nie naruszają one cudzych praw.

Choć biegłości w zakresie idei libertariańskich nie sposób Autorowi tekstu odmówić, rzetelność wymaga od nas wspomnienia, iż nie jest on lekarzem, a dane medyczne i opinie ekspertów, które przytacza w artykule, mogą teraz lub w najbliższej przyszłości okazać się nieaktualne z uwagi na szybko zmieniającą się sytuację w zakresie liczby zakażonych osób oraz postępów badań nad samym koronawirusem.

Mając to na względzie zachęcamy do lektury całości artykułu oraz do dyskusji przede wszystkim nad postawionymi w nim tezami etycznymi i politycznymi.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Komenrtarz

  1. Reply
    Młot na szuryzm says

    Odwołując się w taki sposób do doktryny do złudzenia przypominacie komunistów.

    Przestańcie się bawić ekonomią, bo się na niej kompletnie nie znacie.

Skomentuj

*