Brak komentarzy

Łukasz Frontczak – Uspołecznijmy kulturę!

Akcja #WspieramECS okazała się wielkim sukcesem. I udowadnia, że o kulturę można zadbać inaczej.

W temacie finansowania kultury od lat stoimy w tym samym miejscu. Chcemy o nią zadbać i zapewnić jej odpowiednie fundusze. Wciąż jednak dominuje mit, jakoby zająć się tym mogło wyłącznie państwo. W ten sposób, jako społeczeństwo, oddaliśmy los kultury w ręce ludzi, którym na ogół nie ufamy – politykom. Efekt jest taki, że politycy często wydają nasze pieniądze na projekty, które niekoniecznie sami uważamy za wartościowe. Pod płaszczykiem „społecznego” finansowania kultury, władza wykłada pieniądze na to co jej samej się podoba i jest dla niej korzystne.

W związku z tym proponuję, aby naprawdę uspołecznić kulturę. Odebrać kasę politykom i jako społeczeństwo finansować to co ważne i wartościowe. Jak to zrobić? Tak jak w przypadku akcji #WspieramECS, w której setki ludzi zebrało kilka milionów złotych na finansowanie ważnej dla nich instytucji kultury. Bez potrzeby oglądania się na łaskę i niełaskę ministra Glińskiego. Jednakże część polityków chce ten sukces zagarnąć dla siebie. Mówią o tym, że zbiórka udowadnia, iż „nie potrzebujemy tego rządu”. Mówią nam tym samym, że wystarczy odsunąć rząd PiS od finansowania kultury. Tymczasem jako społeczeństwo nie potrzebujemy żadnego rządu w tej kwestii! Nadszedł czas, aby oddać kulturę społeczeństwu. Istnieją ku temu idealne narzędzia.

Jeszcze 20, 30 czy 50 lat temu można było jeszcze dywagować nad skutecznością społecznego finansowania kultury. Primo, społeczeństwo było biedniejsze. Secundo, trudniej było zorganizować masową kampanię promującą zbiórkę funduszy. Dziś te przeszkody upadły i mamy na to liczne dowody. Najsilniejszym jest tzw. crowdfunding. Cały czas rośnie liczba niszowych projektów kulturalnych, które udaje się sfinansować dzięki stałym lub celowym zbiórkom (np. Patronite czy Polak Potrafi). To prawda, że wśród nich dominuje raczej kultura popularna. Jednakże deprecjonowanie jej jest olbrzymim błędem osób o wysublimowanych gustach i pogłębionej wiedzy kulturalnej. Bowiem kultura popularna bardzo często bywa wielkim popularyzatorem kultury wysokiej, a i sama w sobie potrafi przynosić unikalną wartość artystyczną. Co istotne, w parze ze społecznym finansowaniem kultury idzie też najczęściej wyższa jakość. W przypadku finansowania za pośrednictwem ministra czy innego partyjnego notabla nie jest to już takie pewne.

Łukasz Frontczak

Skomentuj

*