1

Konopny świat Przemysława Zawadzkiego

Członkowie naszego Stowarzyszenia są rzecznikami wolnościowych pomysłów, zaczynając od polityki, poprzez biznes, a skończywszy na aktywnej roli w mediach. Jednym z aktywniejszych działaczy SL, który stara się poszerzać zakres wolności i możliwości obywateli w sferze dostępności do konopi i marihuany, jest Przemysław Zawadzki. Dziś chcielibyśmy przybliżyć Wam jego działalność z ostatnich miesięcy.

Przemek skupia się w szczególności na prawie narkotykowym, które uważa za jedno z najbardziej szkodliwych rozwiązań legislacyjnych obowiązujących w naszym kraju. Z pewnością wpływ na taką opinię ma fakt, że przez ostatnie lata zbyt wiele skazanych osób i ich rodzin Przemek poznał osobiście: „Zbyt wiele widziałem bólu, bezradności i niezrozumienia sytuacji w której zupełnie nieszkodliwy człowiek trafia na lata za kraty. I to tylko dlatego, że jakiś mianujący się na wodza Polski ignorant nie wie co to marihuana, a inny ważniak zapalił, ale jak sam stwierdził –  zbyt mocno reaguje na szczęście”.

Warto wiedzieć, że Przemek walczy z czymś, co dotknęło go osobiście: „To naturalne, dlatego moim narzędziem w walce stało się dążenie do tego, aby inni również osobiście poznali konopie oraz mój punkt widzenia. Nie trzeba wnikliwej analizy, aby zauważyć, że ludzie, którzy zetknęli się z czymś wiele razy, łatwiej wyrabiają sobie o tym czymś pozytywną opinię. Jest to zresztą jeden z ludzkich błędów poznawczych, nazywany efektem czystej ekspozycji” – tłumaczy.

W 2017 r. Zawadzki nagrał swój coming out i zaniósł bukiet kwiatków Beacie Szydło i tym samym powiedział głośno kim jest. Od tego czasu próbuje też przybliżyć ludziom konopie oferując im owoce swojej pasji. W 2017 r. otworzył pierwszą w Polsce konopną restaurację, a w zeszłym miesiącu uruchomił portal Konopny Lekarz, który pomaga pacjentom w znalezieniu lekarza specjalizującego się w terapii medyczną marihuaną. Z kolei 21 marca wydał eBooka Uprawa konopi OUTDOOR w pigułce. Pod marką Freedom Farms oferuje m.in. nasiona i najwyższej jakości susz konopny. W najbliższym czasie zamierza uruchomić kolejne projekty, które – mamy nadzieję – pomogą w oswajaniu Polaków z tą rośliną, a Przemkowi zapewnią chleb i spełnienie zawodowe.

Czy opisane działania cokolwiek dają?

Niestety nie jesteśmy w stanie tego obiektywnie ocenić, ale ufamy, że to, co robi Przemek jest choć drobnym okruszkiem sumy działań tysięcy ludzi pracujących na to, aby społeczeństwo zrozumiało, że obecna polityka narkotykowa jest nie tylko szkodliwa, ale i nieskuteczna.

Niestety, twarde dowody w postaci wyników badań trafiają do nielicznych. Większość ludzi dokonuje ocen i wyborów w dużym stopniu na poziomie emocjonalnym, pomijając lub spychając na dalszy plan argumenty merytoryczne. Dobrym przykładem jest wpływ legalizacji medycznej marihuany w wielu państwach na wzrost poparcia dla legalizacji marihuany rekreacyjnej. To samo ma miejsce dziś w Polsce. Kowalski, który nawet tylko słyszał, że ktoś znajomy leczy się marihuaną, zdecydowanie prędzej poprze liberalizację przepisów dotyczących marihuany tzw. rekreacyjnej.

W ostatnich miesiącach nawet na wsiach Zawadzki spotykał ludzi, którzy sami korzystali lub znają kogoś, kto używa m.in. olejków CBD. Wszyscy ci ludzie popierali zmianę prawa narkotykowego dlatego jesteśmy przekonani, że to właśnie wzrost popularności medycznego zastosowania konopi miał w ich przypadku znaczący wpływ na ukształtowanie tej postawy. Polacy zmieniają zdanie w tej kwestii i potwierdza to sondaż, według którego aż 58,4% Polaków popiera legalizację marihuany. Był on co prawda przeprowadzony metodą CAWI, która nie jest najlepszym możliwym sposobem pozyskiwania danych, ale nawet biorąc pod uwagę ewentualny kilkuprocentowy błąd, jest to bardzo dobry wynik w porównaniu do tych sprzed kilu lat, kiedy poparcie było ledwie kilkunastoprocentowe.

Celem na dziś nie jest więc dla Przemka tylko mówienie o tym, że konopie to lek oraz używka szkodliwa nie bardziej niż alkohol czy tytoń. Nie zamierza jedynie powtarzać, że prawo narkotykowe nikomu nie pomaga, a wręcz pogłębia wiele problemów związanych z używaniem substancji psychoaktywnych. Chce, aby jak najwięcej Polaków poznało tę roślinę osobiście. By ją zobaczyli, powąchali, dotknęli, posmakowali: czy to w formie wartościowego składnika potraw, skutecznego leku, albo też wspaniałej rośliny uprawnej lub aromatycznego i relaksującego suszu z wysoką zawartością CBD.

Legalizacja marihuany to w naszej ocenie kwestia 5–10 lat. ONZ i wiele rządów na świecie nadal hamują ten proces, ale jest on już nie do zatrzymania. Zdajemy sobie sprawę z tego, że legalizacja nie jest idealnym rozwiązaniem, ale nie istnieje inne, bardziej liberalne i realne do wprowadzenia w obecnej rzeczywistości politycznej. Po Urugwaju, Kanadzie i kolejnych stanach USA, patrzmy w kierunku małego, choć wpływowego w UE Luksemburga, który jako pierwszy na naszym kontynencie przymierza się do tego kroku. Jeśli tam pójdzie wszystko zgodnie z planem, zapewne Holendrzy, Hiszpanie, Czesi czy Włosi mogą dość szybko się przełamać… a potem już tylko zielony efekt domina, w którym – mamy nadzieję – Polska nie będzie ostatnia.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Komentarz

  1. Reply
    Ryszard says

    Natychmiast zalegalizować uprawę kilku krzaków dla własnych leczniczych potrzeb !!!

Skomentuj

*