Brak komentarzy

Koniec trollowania w Internecie?

Nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o antywolnościowych i cenzorskich zapędach rosyjskich władz, wymierzonych w obywateli i ich swobodę korzystania z Internetu. Okazuje się, że i w Polsce nie brakuje polityków, którym marzy się ograniczanie wolności słowa poprzez chęć regulowania pewnych aspektów związanych z funkcjonowaniem polskich użytkowników w globalnej sieci. W czym rzecz?

Małgorzata Pępek, Posłanka Platformy Obywatelskiej z Żywca, złożyła interpelację do Ministerstwa Cyfryzacji w sprawie nienawiści w Internecie. Proponuje w niej m.in., aby na wszystkich forach internetowych powstał obowiązek ujawniania danych personalnych osoby piszącej z poszanowaniem przepisów ustawy o ochronie danych osobowych i podjęcie działań powodujących zmianę rzeczowej ustawy. Pępek zwraca się o podjęcie działań mających na celu zakończenie anonimowości i bezkarności osób obrażających, szkalujących i zastraszających innych w Internecie.

„Wnoszę o podjęcie rozmów i współpracy z właścicielami i administratorami najpopularniejszych stron, portali czy aplikacji, jak np. Facebook czy Twitter tak, by ograniczyć możliwość posiadania kont fikcyjnych” – zwraca się Małgorzata Pępek do Ministerstwa Cyfryzacji. Co na to Ministerstwo?

Na szczęście MC opowiedziało się za wolnością słowa. W odpowiedzi na omawianą interpelację Marek Zagórski, Minister Cyfryzacji, dał do zrozumienia, że możliwość anonimowego komentowania w Internecie stanowi gwarancję wspomnianej wolności. „Anonimowość w Internecie nabrała dodatkowego znaczenia, gdyż dzięki Internetowi każdy, kto ma dostęp do sieci, może ze swoimi poglądami i  opiniami dotrzeć do milionów odbiorców. Nałożenie ograniczeń na korzystanie z możliwości jakie oferuje Internet mogłoby być postrzegane jako ingerencja w wolność wypowiedzi” – stwierdził Zagórski. Dodał, że „Z  punktu widzenia demokratycznego państwa prawa szczególne znaczenie ma uzasadniona krytyka działań zarówno władz publicznych, jak i  firm prywatnych –  nawet jeżeli jest to krytyka anonimowa”.

Jak widać tym razem skończyło się na „niewinnej interpelacji” i cokolwiek dziwacznym pomyśle przedstawiciela parlamentarnej opozycji. Mamy nadzieję, że niezależnie od tego, która z opcji politycznych będzie aktualnie u władzy, podobne pomysły będą traktowane w ten sam sposób: będą one odrzucane w imię wolności komunikacji. Wolności, która tworzy możliwości.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*