Brak komentarzy

Jakub Bożydar Wiśniewski – Nie należy „dialogować” z nierzeczywistością

Gdy jedna strona wychodzi od przesłanki, że 2+2=4, zaś druga od przesłanki, że 2+2=5, wówczas nie ma miejsca na żaden dialog, polemikę, wymianę myśli czy „konstruktywne współistnienie”. Podobnie ma się sprawa, gdy jedna strona bezwzględnie akceptuje prawo niesprzeczności, a druga strona je odrzuca, czy też gdy jedna strona uznaje, że prawda to zgodność z rzeczywistością, a druga strona twierdzi, że prawda to „konstrukt narracyjny”. W takich sytuacjach istnieją jedynie dwa rozwiązania: pokojowa wzajemna izolacja albo konflikt. Jeśli natomiast jedna ze stron – a w przeważającej mierze jest to w wymienionych wyżej sytuacjach strona druga – rozpycha się siłowo i coraz bardziej próbuje stronie pierwszej „wchodzić na głowę”, wówczas jedyną pozostałą honorową opcją jest konflikt (opcją niehonorową jest kapitulacja).

Nie musi być to oczywiście konflikt zbrojny czy inna forma działań fizycznie agresywnych – optymalną formą działania jest tu zawsze „bycie roztropnym jak wąż i nieskazitelnym jak gołąb”. Niemniej rzecz w tym, aby zrozumieć, że wtedy, gdy wszelkie kwestie szczegółowe zaczynają się otwarcie sprowadzać do najbardziej podstawowego i odwiecznego z konfliktów – tego między rzeczywistością a nierzeczywistością – wszelkie dialogi, polemiki czy wymiany myśli stają się stratą czasu pochłaniającą i marnotrawiącą zasoby intelektualne tych, którzy stoją po stronie rzeczywistości. Debatować o prawdzie można jedynie w kulturze szacunku dla prawdy, natomiast w kulturze pogardy dla prawdy trzeba się jedynie prawdy trzymać. Podobnie, w atmosferze niemoralności trzeba dawać świadectwo, nie toczyć „spory moralne”. Działa tu jedna zasada: po owocach ich poznacie. Trzymać się zaś tej zasady to umieć rozpoznawać wszystkie te sytuacje, w których „wezwania do dialogu” czy „pięknego różnienia się” są niczym innym, niż próbą wciągnięcia ludzi dobrej woli w bezowocną paplaninę obliczoną na zmęczenie materiału.

Należy zachowywać nadzieję, że jak najmniej sytuacji będzie się przedstawiać w powyższy sposób. Trzeba przy tym jednak trwać w świadomości, że w dobie coraz zuchwalszego wierzgania przeciw kwestiom ewidentnym może się to okazać nadzieją płonną – a w takim wypadku nie można mieć wątpliwości co do tego, że trzeba reagować w sposób stanowczy.

Jakub Bożydar Wiśniewski

Skomentuj

*