Brak komentarzy

Jakub Bożydar Wiśniewski – Kontrekonomia jako źródło postępu moralnego

Budowanie sieci niezależnych instytucji i obszarów swobodnej działalności – szarej strefy, specjalnych stref ekonomicznych, niezależnych ośrodków edukacyjnych, sieci P2P, itp. – jest istotne nie tylko z tego względu, że umożliwia odcinanie monopolistycznych aparatów opresji od wpływów i zasobów, ale też – co znacznie ważniejsze – z tego względu, że umożliwia powstawanie prawdziwie moralnej i psychologicznie zdrowej kultury, wolnej od fatalnego przekonania, że każdy pożyteczny przejaw ludzkiej działalności potrzebuje „błogosławieństwa” ze strony przedstawicieli zinstytucjonalizowanej agresji, przemocy i przymusu. Innymi słowy, wraz z osłabianiem finansowej pozycji monopolistycznych aparatów opresji, tworzenie tego rodzaju kontrekonomicznych obszarów i instytucji osłabia również korupcjogenne wpływy tychże aparatów.

Jest to o tyle istotne, że o ile w krótkiej perspektywie czasu rzeczone aparaty opresji są w stanie w ramach reakcji samoobronnej zniszczyć wiele tego rodzaju obszarów i instytucji, o tyle nie są w stanie zniszczyć kultury i idei, na których owe obszary i instytucje są ufundowane i których rozpowszechnianiu tak wydatnie służą. Wręcz przeciwnie, uderzając siermiężną przemocą w tego typu enklawy przedsiębiorczej samoorganizacji, obnażają one jedynie swoją naturę całkowicie zbędnych pasożytów i osłabiają swoją opartą na syndromie sztokholmskim i ekonomicznej ignorancji „legitymizację”. Innymi słowy, stały, cierpliwy rozwój idei oraz instytucji kontrekonomicznych stawia monopolistyczne aparaty opresji w fatalnej dla nich sytuacji, w której używanie przez nie swojej przewagi konkurencyjnej stopniowo podkopuje jej sprawcze znaczenie. Żaden zwolennik społeczeństwa dobrowolnego nie powinien nigdy o tym zapominać, zwłaszcza w świetle posiadania tak bezprecedensowo skutecznych narzędzi przedsiębiorczych, edukacyjnych i kulturotwórczych, jak te opisane powyżej.

Jakub Bożydar Wiśniewski

Skomentuj

*