Brak komentarzy

Jakub Bożydar Wiśniewski – Indywidualizm, racjonalizm, wschód i zachód

Istnieje zasadnicza sprzeczność w twierdzeniu, że stać po stronie tzw. kultury Zachodu to stać po stronie indywidualizmu i racjonalizmu, gdyż sam termin „kultura Zachodu” jest kategorią kolektywistyczną i emocjonalną, polegającą na zlaniu w jednorodnie pozytywną całość wszystkich „zachodnich” idei, zjawisk i postaci, które się ich samozwańczemu obrońcy podobają, a następnie na wyrzuceniu z niej wszystkich „zachodnich” idei, zjawisk i postaci, które mu się nie podobają.

Jest to procedura niedopuszczalna w świetle konsekwentnie indywidualistycznego i racjonalistycznego podejścia. Jeśli „zachodni” są Arystoteles, św. Tomasz z Akwinu, John Locke, Adam Smith, Frederic Bastiat i Ludwig von Mises, to „zachodni” muszą być też „romantyczny” nacjo-trybalizm, marksizm (tak ekonomiczny, jak i kulturowy) i „postmodernizm”, w których wielu samozwańczych „obrońców Zachodu” widzi najszkodliwsze „antyzachodnie” siły. I analogicznie, jeśli „Wschodowi” próbuje się przypisać Czyngis-chana, teokrację, system kastowy i dżihadowski terroryzm, to nie można mu odmawiać Laoziego, Awicenny, Awerroesa, Al-Ghazalego, Ibn Chalduna i najbardziej filozoficznie wyrafinowanych form buddyzmu. Jeśli natomiast twierdzi się, że, mimo swojej przynależności kulturowej, Awicenna miał „mentalność zachodnią”, a np. jakobińscy terroryści „wschodnią”, to popada się już całkowicie w quasi-marksistowskie insynuacje na temat „fałszywej świadomości” (wynalazek zachodni, czy wschodni?).

Innymi słowy, warto zdać sobie sprawę, że konsekwentne i skuteczne bronienie dorobku indywidualizmu i racjonalizmu nie wymaga posługiwania się tego rodzaju kolektywno-geograficznymi kategoriami. Wręcz przeciwnie, tym skuteczniej można wspierać i rozwijać ów dorobek, w im większym stopniu potrafi się dostrzegać jego elementy i znajdować jego zwolenników w jak największej liczbie kultur i na jak najliczniejszych obszarach świata, a także w im większym stopniu potrafi się mądrze „de homogenizować” te zjawiska kulturowe, w obrębie których elementy tegoż dorobku wymieszały się niefortunnie z elementami mu przeciwnymi.

Jakub Bożydar Wiśniewski

Skomentuj

*