Brak komentarzy

Jakub Bożydar Wiśniewski – Epidemie, wolność i syreni śpiew etatyzmu

Krótkie przypomnienie dla wszystkich, którzy w chwili słabości wywołanej przez epidemiologiczne lęki gotowi są na ulegnięcie emocjonalnemu stanowi pt. „jak trwoga, to do monopolistycznego aparatu opresji”:

1. Brak szacunku dla wolności osobistej i swobody działania jest ujemnie skorelowany z poziomem higieny życia i rozwoju medycyny. To więc, że epidemie nadzwyczaj często biorą swój początek w krajach totalitarnych, nie powinno być najmniejszym zaskoczeniem, w związku z czym sugerowanie, że w obliczu oczywistych klęsk totalitaryzmu słuszne jest tym większe jego nasilanie, stanowi podręcznikowy wręcz przykład dodawania zniewagi do krzywdy.

2. Człowiek, który nie został jeszcze do końca zdemoralizowany mentalnością niewolniczą, nie da zrobić z siebie potencjalnie permanentnego więźnia na rozkaz monopolistycznego aparatu opresji. W związku z tym im bardziej rzeczone aparaty będą grozić, straszyć i się panoszyć, w tym większym stopniu przynajmniej część ludzi odmówi jakiejkolwiek z nimi współpracy, schodząc do przysłowiowych katakumb lub po kryjomu wyjeżdżając poza obszar ich jurysdykcji, tym samym zwiększając zagrożenie epidemiologiczne. Jest to sztandarowa ilustracja procesu powstawania niezamierzonych konsekwencji, która nie powinna w najmniejszym stopniu zaskakiwać jakichkolwiek osób zaznajomionych z tezami Ludwiga von Misesa na temat przeciwskutecznego charakteru interwencjonizmu.

3. Cytując klasyka: „Celem życia nie jest przeżycie”. Cytując zaś klasyka nad klasykami: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”. Choćby więc nawet, per impossibile, prawdziwa była następująca alternatywa – albo zdrowie i bezpieczeństwo pod stałym nadzorem monopolistycznego aparatu opresji, albo ryzykowne bycie wolnym człowiekiem – to, szanując swoją ludzką godność, należałoby wybrać to drugie. Na szczęście, co wiadomo m.in. z punktów powyższych, a także z elementarnego zdrowego rozsądku, powyższa alternatywa jest całkowicie fałszywa, a działania totalitarnie podochoconych monopolistycznych aparatów opresji są znacznie większym zagrożeniem dla zdrowia i życia zarówno jednostek, jak i społeczeństw, niż wszystkie dotychczasowe epidemie razem wzięte.

Jakub Bożydar Wiśniewski

Skomentuj

*