Brak komentarzy

Jacek Sierpiński – Obraza świętych krów

Dwóch obywateli Indii, Erendro Leichonbam i Kishorechandra Wangkhem, zostało w maju aresztowanych za napisanie na Facebooku, że bydlęce łajno i uryna nie leczą COVID-19.

Zostali aresztowani przez policję na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym. W Indiach, „największej demokracji świata”, można aresztować ludzi bez postanowienia sądu na okres do dwunastu miesięcy.

Kilka dni temu Sąd Najwyższy Indii nakazał ich zwolnienie.

Ale postawiono im zarzuty „nawoływania do nienawiści” (art. 153A indyjskiego kodeksu karnego), obrazy uczuć religijnych (art. 295A), zastraszania (art. 503 – zakazuje również czynienia gróźb skierowanych przeciwko reputacji) i znieważania (art. 504).

Bo wiara w to, że bydlęce ekskrementy (i ogólnie „pięć wytworów krowy” – pańczagawja) mają działanie lecznicze, jest w Indiach szeroko rozpowszechniona i ma podstawy religijne. Rząd finansuje nawet badania nad „pięcioma wytworami krowy”, a z krowiego moczu robi się napoje (CowKa-Cola), mydła i pasty do zębów.

No i wypowiedzi kwestionujące tę wiarę najwyraźniej nie podobają się wielu osobom, które zawsze mogą powiedzieć, że obraża to ich uczucia, jest nienawistne i znieważa.

Problem w tym, że obrażać i znieważać może wszystko. I jeśli uzna się, że najważniejsze jest nieobrażanie, może to wykluczyć z publicznej debaty dowolne opinie. Zarówno błędne, jak i prawdziwe.

Owszem, celowe obrażanie innych ludzi i celowe szerzenie nienawiści nie jest rozsądne i utrudnia tylko pokojowe współżycie. Ale dawanie prymatu ochronie uczuć – religijnych czy jakichkolwiek innych – i przyjęcie zasady, że nie można wygłaszać niczego, co może kogoś urazić, nie tylko ogranicza wolność, ale utrudnia dochodzenie do prawdy.

Dlatego wszelkie prawa penalizujące obrażanie uczuć wypowiedziami, nawoływanie do nienawiści czy znieważanie powinny trafić do śmietnika – tak samo jak praktyki z zakresu tak zwanej cancel culture. Co nie znaczy, że debaty nie należy prowadzić w sposób kulturalny i że nie należy okazywać sobie wzajemnie szacunku. Ale to powinno być jedynie dobrym obyczajem.

Jacek Sierpiński

Skomentuj

*