1

Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu

Wczoraj, z okazji obchodzonego w minioną sobotę na Ukrainie Dnia Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu, na profilu młodzieżówki Partii Razem ukazał się wpis, w którym młodzi lewicowcy oświadczyli, że przeciwstawiają się wszelkim formom autorytaryzmu i totalitaryzmu. Wśród wymienionych przez nich przyczyn głodu próżno jednak szukać centralnego planowania gospodarką czy prób budowania komunizmu – jako przyczynę głodu podają oni „odcięcie od pomocy państwa” i „antyukraiński sentyment władz ZSRR”. Mało tego – po zwróceniu uwagi przez komentujących internautów rzekomo odcinający się od totalitaryzmu administratorzy fanpejdża zaczęli przekonywać, że kolektywizacja ziem i sterowanie gospodarką przez władze komunistyczne… nie miały nic wspólnego z komunizmem.

Stanowisko Młodych Razem jest błędne z kilku powodów.

Po pierwsze, przymusowa kolektywizacja i konfiskaty żywności będące przyczyną Wielkiego Głodu dotknęły nie tylko Ukrainę, co podważa teorię, jakoby stały za nimi uprzedzenia narodowościowe wobec Ukraińców. Główną motywacją sowieckich decydentów było złamanie oporu chłopów przed upaństwowieniem ich ziemi, wskutek czego działania analogiczne do tych na Ukrainie podejmowano gdziekolwiek wystąpił podobny opór. Przykładem jest choćby Kazachstan, gdzie w tym samym okresie i z tych samych przyczyn zagłodzono blisko połowę populacji tego kraju.

Po drugie, pozbawianie chłopów prywatnej własności ziemi i celowe głodzenie tych, którzy się temu sprzeciwiali, nie było wypaczeniem idei komunizmu, lecz bezpośrednią realizacją postulatów jej twórcy. Karol Marks otwarcie głosił bowiem konieczność przejęcia przemocą prywatnej własności przez państwo pod władzą proletariatu, które dzięki temu zbudować miało komunizm. Jako niezbędną metodę walki z podmiotami opierającymi się społecznym i gospodarczym przemianom podawał natomiast dosłownie „rewolucyjny terror”.

Po trzecie, nawet gdy władza umyślnie nie próbuje wywołać głodu, sprawowanie przez nią odgórnej kontroli nad gospodarką walnie temu sprzyja. Wśród największych klęsk głodu, jakie nawiedziły świat w XX wieku poza Związkiem Radzieckim, wymienić można głód w Bengalu w 1943 roku, wywołany narzuconym przez brytyjskie władze kolonialne eksportem żywności na potrzeby wojska, połączonym z odgórnym zakazem importowania żywności dla lokalnej populacji, czy głód w Chinach w latach 1959–1961 wywołany delegalizacją przez Mao Zedonga prywatnej własności farm, przeznaczeniem przez centralnych planistów nadmiernej ilości zboża na eksport i nieudanymi eksperymentami gospodarczymi narzuconymi przez władzę. Pomimo drastycznych różnic pomiędzy celowo głodzonymi republikami radzieckimi, kolonialnym Bengalem mającym zapewniać zaopatrzenie Brytyjczykom i Chinami usiłującymi wykonać „Wielki Skok Naprzód”, w centrum wszystkich tych katastrof jest kontrolująca gospodarkę instytucja państwa.

Podsumowując, by zagłodzić miliony osób nie wystarczy, by rządzący mieli wobec nich narodowościowe czy ideologiczne uprzedzenia – potrzeba jeszcze realnej możliwości kontrolowania przez państwo własności ludzi i dokonywanych między nimi transakcji. Niemożność pokonania głodu wynika natomiast w głównej mierze nie z tego, że władza nie pomaga ludziom, ale z tego, że uniemożliwia im pomaganie sobie nawzajem. Warto o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy środowiska opowiadające się za zwiększeniem zakresu kontroli państwa nad gospodarką zaprzeczają związkom między rzeczoną kontrolą a klęskami głodu.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Komenrtarz

  1. Reply
    Ryszard says

    Nadinterpretacja, główna przyczyna to dążenie do wyniszczenia innych narodów, ustrój to sprawa drugorzędna.

Skomentuj

*