Brak komentarzy

Czy etatyzm to amoralna filozofia?

„Nie jest możliwym, by państwo okradało obywateli, bo to ono ustala, co jest kradzieżą”, „Łamanie prawa jest zawsze niemoralne, bo prawo wynika z umowy społecznej i woli demokratycznej większości”, „Własność prywatna obywateli istnieje dzięki państwu, więc państwo ma prawo nią swobodnie dysponować” – tego rodzaju argumenty często padają w dyskusjach ze strony zwolenników doktryn etatystycznych. Dziś prezentujemy opublikowany w kwartalniku „Studia Humana” artykuł dr. Jakuba Bożydara Wiśniewskiego, w którym Członek Honorowy naszego Stowarzyszenia poddaje analizie i krytyce założenia moralne stojące u podstaw przytoczonych wyżej stwierdzeń.

Osią wywodu Autora jest teza, że etatyzm, rozumiany jako poparcie dla istnienia i działania przymusowego aparatu państwowego, jest sam w sobie amoralny – pomimo bowiem, że zwykle przyświecają mu moralnie pozytywne cele, to nie jest on w stanie realizować ich bez uciekania się do amoralnych środków. Można ten zarzut odeprzeć konsekwencjalistycznym stwierdzeniem, że cel uświęca środki, a działania państwa stanowią zło mniejsze i konieczne, bez którego wydarzyłyby się rzeczy o wiele gorsze. Jak jednak zauważa Autor, takie postawienie sprawy nie tylko równa się przyznaniu, że mimo wszystko państwo czyni zło, ale co więcej może być skontrowane empirycznymi dowodami na to, że wcale nie jest to mniejsze zło.

W celu zapoznania się z bardziej szczegółowym uzasadnieniem omawianego stanowiska zachęcamy Was do lektury całości artykułu. Stanowi on ważny głos w debacie nad moralnymi fundamentami instytucji państwa (czy raczej brakiem takich fundamentów) i z pewnością wart jest rozwagi oraz dalszej dyskusji.

 Link do tekstu (w języku angielskim) znajdziecie TUTAJ.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*