Brak komentarzy

Artur Sabasiński – Złoty środek inwestycji?

Zaczynając swoją przygodę pod nazwą dorosłość wielu z nas często zderza się z szarą rzeczywistością. Mimo stałej pracy i regularnych wpływów na konto pieniądze odpływają nam w niesamowitym tempie – na rachunki, życie codzienne, drobne przyjemności. Po jakimś czasie można wyrobić w sobie nawyk oszczędzania. Jednak czy odkładanie środków na koncie ma sens na dłuższą metę?

Banki regularnie „kuszą” nas oprocentowaniem kont oszczędnościowych w granicach 1–2%. Choć taki sposób oszczędzania wydaje się rozsądny ze względu na płynność kapitału i jego bezpieczeństwo, istnieją alternatywne sposoby inwestowania owoców swojej pracy. Jednym z nich jest ulokowanie pieniędzy w kruszcach i metalach szlachetnych.

Z pewnością w tym momencie wielu z Was się skrzywi – ta forma inwestycji kojarzy się przecież z milionerami, a nie z przeciętnymi zjadaczami chleba. Duży błąd! Obecnie na rynku istnieje wiele budżetowych opcji zakupu złota i srebra. Już kilkugramowa złota sztabka znajduje się w zasięgu Waszych możliwości finansowych!

Gra warta świeczki

No dobrze, ale po co kupować kruszce i metale szlachetne? Przecież to duża komplikacja, a pieniądze na lokacie są o wiele bardziej „namacalne”… Oszczędzanie to nawyk – należy go w sobie wyrobić, jednak ciężko jest zagwarantować jego 100-procentową skuteczność. Każdy z nas ma jakąś słabość do kupowania, swoje pasje, które chce realizować, a one także wymagają pewnych nakładów finansowych. Pozorna wada długoterminowego ulokowania pieniędzy w kruszce jest więc jednocześnie mocną stroną tej inwestycji! Nie wymienimy sztabki złota na gotówkę w bankomacie. Gwarantuje to, że nie roztrwonimy naszego kapitału od ręki. Warto jednak pamiętać o gwarantowanym skupie metali szlachetnych przez wiele punktów – szczególnie w większych miastach. Zapewnia to pewną płynność inwestycji w razie nieprzewidzianych wydatków.

Okej, bezpieczeństwo przed nagłym szałem zakupów, ale czy warto kupić złoto z uwagi na spodziewany zysk? To zależy. Kruszce nie są dobrą formą lokowania kapitału dla osób, które chcą czerpać z tego tytułu profity już po miesiącu czy dwóch. Zasadniczo, zakup metali szlachetnych powinien opierać się na chęci odkładania pieniędzy w formie niezależnej od wahań stopy inflacji, krachów gospodarczych itd. Inwestując w ten sposób zapewniamy sobie względny spokój od utraty wartości pieniądza (co regularnie dzieje się w ostatnich latach) oraz uniwersalną „walutę” – kruszce pozostają topową formą międzynarodowego wyceniania wartości dóbr.

Fasada podparta kolumnami historii

Obiektywnie rzecz biorąc nietrudno jest zrozumieć popularność złota jako uniwersalnego środka wymiany od tysięcy lat. To metal szlachetny o wyjątkowych walorach estetycznych, do tego wytrzymały i odporny na niekorzystne warunki atmosferyczne. Wysoka wartość przy relatywnie niskiej objętości zapewnia możliwość łatwego transportu i przechowywania. Obecnie złoto inwestycyjne funkcjonuje najczęściej w formie monet bulionowych i sztabek lokacyjnych. Zawsze powinny być one nabywane w zestawie z certyfikatem potwierdzającym autentyczność i pochodzenie złota. To niezwykle istotne, by kupować kruszce u certyfikowanych dystrybutorów – oszustów wciąż nie brakuje, a amatora jest najłatwiej nabrać.

Innym, bardziej konsumpcyjnym sposobem na ulokowanie oszczędności, jest zakup biżuterii. Przedmioty użytkowe wykonane z metali szlachetnych, poza wartością inwestycyjną, cieszą także oko. Niestety, należy brać tu pod uwagę niższą próbę metalu, z którego jest wykonana dana rzecz (dla złota najpopularniejszą jest 585) – w przypadku monet czy sztabek wynosi ona 999. Kupując biżuterię z drugiej ręki warto upewnić się,] co do jej autentyczności, na przykład poprzez wizytę u jubilera. Może on również wystawić certyfikat, a także dokonać wyceny. Umożliwi to łatwe upłynnienie przedmiotu w przyszłości.

Inwestycja dla Ciebie!

Czy student też powinien zainteresować się inwestycją w złoto? Ponownie – to zależy. Osobiście sądzę, że to doskonały sposób przechowywania oszczędności i odkładania na przyszłość w formie, która minimalizuje ryzyko zewnętrzne związane z inwestycją. Należy pamiętać o dalekosiężnym charakterze takiego ulokowania pieniędzy. Oznacza to, że impulsywny zakup i sprzedaż po paru miesiącach będzie zwyczajnie nieopłacalna.

By efektywnie inwestować powinno się najpierw wyrobić w sobie nawyk oszczędzania i określić kwotę, którą chcemy przeznaczyć na nasz portfel inwestycyjny. Tej sumy mentalnie się „pozbywamy”. Tego rodzaju zabieg minimalizuje ryzyko jej wydania na zakupy i inne przyjemności.

Inwestując te pieniądze w złoto zapewniamy sobie pewną bonusową kwotę „na start” w dorosłe życie po studiach. Kto wie, może uda się coś na tym zyskać? Na pewno jednak podziękujemy sobie za tę odpowiedzialną decyzję w przyszłości!

Artur Sabasiński

Skomentuj

*