Brak komentarzy

Aleksander Serwiński – Żyjemy w czasach post-prawdy

Już 40% danych, które czytamy w Internecie, jest nieprawdziwa. Tak, wspomniana liczba również się do takich zalicza. 

Faktem jest jednak, że news o tym, że Papież Franciszek poparł Donalda Trumpa, był hitem kampanii prezydenckiej. Zastanówmy się jednak przez chwilę z czego to wynika. Zwykle atakuje się stronę „czynną” fake-newsowej zarazy, czyli publikatorów tych treści – moim zdaniem błędnie. 

Absolutnie największa wina jest po stronie ludzi, którzy nie weryfikują informacji, które konsumują. A konsumują ich coraz więcej, na coraz krócej i coraz pobieżniej. Częstą tendencją jest przeczytanie wyłącznie nagłówka, bez wnikania w treść. 

Nic nie wskazuje na to, że to intelektualne lenistwo zostanie przełamane. Być może dożyjemy więc momentów, gdzie prawda zdewaluuje się całkowicie, a wojna medialna w sieci będzie toczyła się wyłącznie w oparciu o fake-newsy?

Co byłoby, gdyby w odpowiedzi na newsa o rzekomym poparciu Trumpa przez papieża Franciszka, płatne trolle Demokratów zaczęły forsować, że ich kandydatkę (Hillary Clinton) popiera dwóch papieży, budda i przywódcy innych wyznań? 

Co byłoby, gdyby w odpowiedzi na zarzuty, że w podziemiach piwnicy pizzerii, należącej do Clintonów, spotykają się pedofile odpowiedzieć – tak, to absolutna prawda, ale Trump jest jednym z nich. 

Czy tendencja, że zdecydowana większość nie weryfikuje przyswajanych informacji odwróciłaby się, czy może świat wirtualnych dokonań, czynów, gestów i wydarzeń odkleiłby się zupełnie od świata faktów –tym samym same fakty straciłyby na znaczeniu? 

Programy polityczne są pisane dla politologów, naukowców i garstki zapaleńców. Występuje tutaj racjonalna ignorancja – człowiekowi szkoda czasu na dogłębną ich analizę, skoro jego wpływ na politykę to jeden do szesnastu milionów.

Pojawia się kolejne pytanie – czy odklejenie informacji od faktów zacznie determinować nasz świat fizyczny. W pewnym sensie już wpływ jest ogromny, ale czy nie dojdzie wręcz do sytuacji, gdzie na podstawie fake-newsa będziemy kształtować nie tylko opinię, ale nawet świat rzeczywisty? 

Czy przesadzam, dramatyzuję, jestem czarnowidzem – a może straciłem, niesłusznie, wiarę w ludzkość?

Aleksander Serwiński

Skomentuj

*