Brak komentarzy

Agonia Hongkongu

Kilka razy informowaliśmy Was o wydarzeniach w Hongkongu: o oddolnej, obywatelskiej rewolucji zainicjowanej po tym, jak chińskie władze zaczęły naruszać autonomiczny status miasta, w szczególności zaś w odpowiedzi na wprowadzenie w życie ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Podzielaliśmy obawy mieszkańców Hongkongu i zwracaliśmy uwagę – między innymi polskich parlamentarzystów – na niebezpieczeństwo związane z tym aktem prawnym, wymierzonym w prawa i wolności Hongkończyków.

To, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich miesięcy, potwierdziło tylko nasze obawy.

Wpływ wspomnianej ustawy (w połączeniu z pandemią koronawirusa) na Hongkong jest następujący: nie odbywają się już protesty czy wiece, nie powstają nowe partie polityczne czy stowarzyszenia (a stare zostały rozwiązane), z obawy przed aresztowaniem ludzie boją się pisać w Internecie to, co myślą (opozycyjne serwisy internetowe prowadzone z Hongkongu zostały usunięte – działają już tylko te prowadzone z zagranicy), wszyscy opozycjoniści, którzy nie zostali zamknięci za kratkami, siedzą w domach i boją się je opuszczać (i mają świadomość, że w każdej chwili mogą dostać nakaz aresztowania) albo są już na uchodźstwie. Pełnia władzy spoczywa w rękach jednej partii (jednego obozu politycznego).

Miasto – intelektualnie i politycznie – obumiera. Hongkończycy (przeważnie ludzie młodzi), zdając sobie sprawę z beznadziejności sytuacji i uciekając przed prześladowaniami politycznymi, emigrują do Australii, Kanady, Tajwanu, Wielkiej Brytanii lub Stanów Zjednoczonych.

Oto lista, która pozwala unaocznić i dzięki temu lepiej uświadomić sobie, co nastąpiło po wprowadzeniu ustawy o bezpieczeństwie narodowym:

– biblioteki, szkoły i uniwersytety w Hongkongu usuwają ze zbiorów antyrządowe książki;

– śpiewanie w szkołach Glory to Hong Kong (hymnu napisanego przez rewolucjonistów) zostało zakazane;

– aktywiści tacy jak Joshua Wong i Anges Chow trafiają do więzienia, a Jimmy Lai, założyciel gazety „Apple Daily”, zostaje aresztowany i toczy się przeciwko niemu proces; aresztowani są także inni działacze opozycji, między innymi współtwórca hongkońskiej konstytucji Martin Lee, byli posłowie czy prezesi partii i organizacji prodemokratycznych;

– Nathan Law, Ted Hui i inni prześladowani uciekinierzy są de facto skazani na wygnanie polityczne: policja wydaje nakazy ich aresztowań, a kilka państw zrywa umowy ekstradycyjne z Hongkongiem;

– USA przestaje prawnie traktować Hongkong jak oddzielne, autonomiczne terytorium;

– część międzynarodowych firm ucieka z Hongkongu, przenosząc swoje siedziby do innych krajów (przede wszystkim do Singapuru);

– kilku ambasadorów Tajwanu opuszcza Hongkong, ponieważ nie chcą podpisać Deklaracji Zjednoczonych Chin przy procedurze odnowienia wizy: w odpowiedzi rząd Tajwanu nie odnawia wiz dyplomatom z Hongkongu;

– jeden z profesorów prawa zostaje zwolniony z pracy za swoje antyrządowe poglądy;

– czterech uczniów w wieku od 16 do 21 lat zostaje aresztowanych za nawoływanie do dążenia do uzyskania przez Hongkong niepodległości;

– 12 członków opozycji zostaje pozbawionych biernego prawa wyborczego z uwagi na ich poglądy;

– wybory zostają przełożone o rok (jako główny, oficjalny powód podaje się pandemię koronawirusa), by tym samym móc już całkowicie zmienić system polityczny i przeprowadzić aresztowania opozycjonistów;

– 12 aktywistów zostaje złapanych podczas próby ucieczki z Hongkongu, a 10 z nich trafia do więzienia;

– czterech posłów opozycji zostaje pozbawionych mandatu, 15 innych podaje się do dymisji, a w legislatywie pozostaje już tylko dwóch posłów nieprzynależących do obozu rządzącego (na początku kadencji było ich łącznie 30);

– Hongkong zostaje usunięty z Indeksu Wolności Gospodarczej Heritage Foundation;

– chiński rząd uznaje przeprowadzane przez opozycję prawybory za „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” i aresztuje ponad 50 działaczy demokratycznych;

– rząd w Pekinie narzuca Hongkongowi zmianę systemu politycznego tak, aby demokratyczna opozycja już nigdy nie mogła zdobyć większości w legislatywie, nawet jeśli zdecydowana większość wyborców będzie ją popierać.

Podsumowując, ustawa o bezpieczeństwie narodowym, wraz z pandemią koronawirusa sprawiły, że mieszkańcy Hongkongu już dłużej nie protestują, partie i stowarzyszenia opozycyjne są rozwiązywane, wolność słowa znika z mediów, placówek edukacyjnych i kulturalnych, internetowe strony opozycyjne, które nie były prowadzone z zagranicy, są usuwane, każdy, kto kiedykolwiek wystąpił przeciwko chińskiemu rządowi, obawia się aresztowania, a wielu aktywistów albo już zdążyło uciec za granicę, albo to rozważa.

Oaza wolności wysycha w wyniku celowych i świadomych działań chińskiego reżimu. To bardzo bolesna lekcja dla wszystkich, którzy cenią wolność i chcieliby, by na świecie było jej jak najwięcej.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Tekst powstał we współpracy z Adamem Daniszem

Skomentuj

*