Brak komentarzy

3 lata za krzaka

20 kwietnia miał miejsce światowy dzień marihuany. Z tej okazji Przemysław Zawadzki, hodowca legalnych odmian tej rośliny i członek naszego Stowarzyszenia, przeprowadził pod gmachem Sądu Rejonowego w Warszawie akcję protestacyjną, w ramach której zamknął się w klatce wraz z krzakiem konopi i przez kilka godzin relacjonował na żywo w Internecie reakcje przechodniów i policji.

Głównym celem aktywisty było publiczne ukazanie absurdu i głębokiej niesprawiedliwości obowiązujących w Polsce przepisów prawa, przewidującego karę nawet trzech lat więzienia za przestępstwo bez ofiary, jakim jest posiadanie marihuany. Usiłował on również zwiększyć w społeczeństwie świadomość dotyczącą medycznych zastosowań konopi oraz budować poparcie dla inicjatyw legalizacyjnych takich jak złożony tego samego dnia w Sejmie przez Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany projekt ustawy między innymi dekryminalizującej posiadanie niewielkiej ilości tej rośliny.

Protest zakończył się, gdy policjanci – początkowo tylko zabezpieczający klatkę z Przemkiem – ostatecznie zdecydowali się na siłowe jej otwarcie i zatrzymanie protestującego. Jak sam informuje, przez kolejną dobę był on przekazywany w ręce funkcjonariuszy z kilku różnych jednostek, by ostatecznie zostać wypuszczonym dopiero wieczorem następnego dnia. W międzyczasie jednak stołeczni policjanci skonfiskowali krzak konopi, z którym aktywista protestował oraz przeszukali jego mieszkanie pod kątem poszukiwania kolejnych, „niebezpiecznych” roślin.

Całe to wydarzenie bez wątpienia nie tylko pozwoliło dotrzeć z wolnościowym przekazem do znacznej liczby osób, ale przede wszystkim ukazało w pełnej krasie absurd państwowej walki z marihuaną. Oto bowiem policja zaangażowała siłę i czas kilkudziesięciu funkcjonariuszy, by przez dobę zajmowali się człowiekiem, który nie stwarzał dla nikogo żadnego zagrożenia – wszystko to z powodu irracjonalnego lęku ustawodawców przed marihuaną uzewnętrznianego, rzecz jasna, na koszt podatnika.

Jako libertarianie konsekwentnie stoimy w obronie prawa każdego człowieka do dysponowania swoim ciałem w dowolny, nienaruszający praw innych sposób – w tym do przyjmowania marihuany. Dlatego też gorąco popieramy działalność Przemka i jemu podobnych aktywistów na rzecz poszerzenia zakresu obywatelskich swobód w tym zakresie.

Jeśli Wy również chcecie wesprzeć jego działalność, to zachęcamy Was do śledzenia strony internetowej współtworzonej przez niego inicjatywy Freedom Farms, zapowiadającej w najbliższym czasie crowdfundingową emisję akcji.

Stowarzyszenie Libertariańskie

Skomentuj

*